Jump to content

Project_ALF

Users
  • Content Count

    5032
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

358 Rewelacyjna

About Project_ALF

  • Rank
    Ekspert

Informacje o profilu

  • Gender
    Nieustawiona
  • Location
    Planeta Melmac (sześć parseków za Hydra Centauris)

Recent Profile Visitors

1907 profile views
  1. Wiadomo już może, kiedy Paramount Channel wyemituje trzeci sezon "Yellowstone"? Przez te ich opóźnione emisje nigdzie nie można dorwać tego najnowszego sezonu z lektorem, a nie chce mi się męczyć wzroku na napisy. Na Filmwebie w jednym z wątków straszyli coś, że dopiero w 2021 roku, ale może ktoś wie więcej w tym temacie?
  2. Na poprzedniej stronie pisaliście o zamykanych biznesach, plajtujących właścicielach, ale wśród tego całego szaleństwa związanego z pandemią nie zabrakło też osób, które na koronawirusie wyszły całkiem dobrze i nie mówię tu od razu o jakiejś klasie wyższej i innych bogaczach wśród których pewnie też wielu spadło na cztery łapy. Sam znam sporo osób, które bardziej na wirusie zyskały niż straciły. Znam takie osoby zarówno z klasy średniej [młodzi/nowi przedsiębiorcy, którzy idealnie wstrzelili się w niektóre programy pomocowe (mam tu na myśli też różne ulgi) dla biznesu, a których branża jakoś specjalnie nie ucierpiała z powodu covidu] jak i te z najniższej klasy społecznej i nie tylko. Na przykład kilka osób bezrobotnych z mojego otoczenia, którzy nie muszą pracować od ponad pół roku zaoszczędziło na dojazdach do urzędu pracy bo jak wiadomo Urząd nie zwraca nikomu za bilet. Cóż dla osoby bezrobotnej w tej sytuacji takie zaoszczędzone kilkadziesiąt zeta na pewno nie śmierdzi. Sam znam przykład mojej kumpeli, która wzięła udział w programie "Coś tam czas na start dla młodego przedsiębiorcy". Z jakiegoś programu (a właściwie z środków UE) dostała przed pandemią ponad 20 tysięcy na zakup różnych sprzętów do biura. W programie w którym wzięła udział straszyli ją różnymi kontrolami (również skarbowymi) i co? Przyszła pandemia i nikt przez koronawirusa ją nie nękał. Zyskało też wielu innych pracowników, którzy musieli codziennie gdzieś dojeżdżać autem marnując po 10-12 godzin tygodniowo z powodu dojazdów do pracy pracując w domach zdalnie (niektóre porządne firmy jak wiadomo zwracają nawet za prąd w domu). Sam też oglądając jakiś program na TVN24, chyba to poranne pasmo o 5:55 rano natknąłem się na prywatę jednego z dziennikarzy, który wyznał, że on te dni mocnych obostrzeń wspomina bardzo ciepło. Wreszcie się wyspał, miał więcej czasu dla rodziny i dla siebie. Pewnie jakbyście się rozejrzeli wokół siebie to pewnie więcej tego przykładów byście wyłapali. Wiadomo, koronawirus to prawdziwa tragedia. Sam się tej pandemii obawiam. Stosuję wszystkie środki ostrożności. Śledzę co tam się dzieje w Polsce i na świecie, ale póki co sam bezpośrednio jakichś większych skutków finansowych jeszcze nie odczułem. Piszę to zarówno z własnej perspektywy jak i perspektywy najbliższego mi otoczenia. Na początku rzeczywiście widziałem różne obrazki jak na w filmie "Epidemia strachu", czyli te puste półki w supermarketach, 3 kilo masła, 15 chlebów i drugie tyle rolek papieru u gościa robiącego obok mnie zakupy, ale jak szybko ta społeczna głupawka się pojawiła tak szybko na szczęście się skończyła.
  3. Wynik lepszy niż gra, to na pewno, ale tak z ręką na sercu to ja się spodziewałem dużych bęcków w Amsterdamie. Takie 3-0 dla Holandii to minimum. Nawet pomimo odejścia Koemana. Ja wiem, że Brzęczek od jakiegoś czasu jest mocno wyszydzany, ale co on może...? Większość naszych piłkarzy mocno odstaje umiejętnościami od Holendrów i nie sugerowałbym się tutaj przynależnością klubową, bo ona w tym przypadku naprawdę zakłamuje rzeczywistość. Powiedziałbym nawet, że spore grono Holendrów zasługuje na grę w lepszych klubach, a kilku Polaków nie zasługuje na grę w tych klubach w których barwy reprezentują. W starciu z taką kulturą gry jaką uosabia Holandia potrzeba czegoś więcej niż kilku gierek treningowych po przeszło rocznej przerwie spowodowanej pandemią. My często odstajemy w takim normalnym abecadle piłkarskim jak dokładne przyjęcie, celne podanie czy wyjście na pozycję. Nie wymagajmy więc cudów. Powiem więcej, sądzę, że gdybyśmy wyszli na nich odważniej to skończyłoby się to dla nas bardzo źle. W 2021 roku będziemy rywalizowali z Hiszpanią w finałach Mistrzostw Europy i piątkowy mecz traktuję jako taką trochę formę przygotowania m.in. do tego grupowego spotkania z podopiecznymi Luisa Enrique. Bo chyba nie sądzicie, że Brzęczek nakaże swoim piłkarzom otwarty futbol z takim przeciwnikiem jak Hiszpania?
  4. Project_ALF

    Serie A

    Biorąc pod uwagę wyłącznie najważniejsze mecze tj. ćwierćfinały, półfinały oraz finały Ligi Mistrzów od sezonu 2014/2015 to Luis Suarez pod tym względem ustępuje jedynie Cristiano Ronaldo: Źródło: JuvePoland.com Oczywiście całościowy dorobek bramkowy Suareza w rozgrywkach LM sam w sobie jest dość średniawy (26 bramek). Wypada on gorzej chociażby od swojego rodaka Cavaniego (35 trafień) nieznacznie wyprzedzając Higuaina (24 gole) którego ma zastąpić. Mimo wszystko w dzisiejszych czasach, gdzie kluby mniej lub bardziej zaciskają pasa taki Suarez na 2-3 lata to bardzo ciekawa perspektywa. We Włoszech wprawdzie sugerowali ostatnio, że Pirlo z proponowanych mu napastników najbardziej ceni Edina Dzeko, ale ten jest jeszcze starszy od Urusa i Roma za darmochę go nie odda. Ja tu widzę takie podobieństwo do Milanu, który wolał bardzo wiekowego Ibrahimovicia kosztem Krzysia Piątka i tak samo pewnie postrzegają ten transfer fani Juve. Lepszy Suarez od... Milika. Prawda? 🤭 https://twitter.com/pat_kubik/status/1301056540225482752 Wprawdzie Pirlo coś tam sugerował powrót do gry w trzyosobowym bloku defensywy, ale mi osobiście bardziej widzi się takie 4-4-2 / 4-2-3-1: ---------------------- Suarez? ---------------------------- --- Ronaldo ---- Dybala ---- Kulusevski ------- --------------- Arthur ---- Bentancur ---------------- Sandro --- de Ligt --- Bonucci --- Cuadrado ---------------------- Szczęsny --------------------------- ------------- Suarez? ---- Dybala ----------------------- Ronaldo -- Arthur -- Bentancur -- Kulusevski Sandro --- de Ligt --- Bonucci --- Cuadrado ---------------------- Szczęsny --------------------------- Wiadomo też, że w grę wchodził jeszcze Morata i Cavani. Pierwszy to jednak w tej chwili za duży koszt jeśli chodzi o kwotę odstępnego, a Cavani żąda ponoć jakichś anormalnych sum w kontrakcie. Mimo wszystko drugi z reprezentantów Urugwaju cały czas pozostaje na stand-by, bo Suarez musi jeszcze uwolnić się od Barcelony i przejść jakiś egzamin ze znajomości języka włoskiego w celu uzyskania obywatelstwa (to ekspresowe tempo w przyznaniu go wynika z faktu, że jego żona ma włoskie obywatelstwo), a to pewnie jeszcze trochę potrwa. Nic tu więc jeszcze nie jest przesądzone. Kilka warunków musi zostać spełnionych żeby Luis do Włoch zawitał.
  5. W pierwszej kolejności kompromitacja Messiego i jego otoczenia. W drugiej Barcelony. Zacznijmy od tego, że cała ta szopka do złudzenia przypomina kolejne rozstania Messiego z reprezentacją i jego natychmiastowe powroty do kadry narodowej. Schemat jest wszystkim znany: Messi wraz ze swoją drużyną przegrywa w jakimś ważnym meczu i zaraz potem oznajmia światu, że odchodzi. Rozgoryczony Argentyńczyk niczym rozkapryszone dziecko z piaskownicy zabiera swoje zabawki i ucieka. Jest to o tyle niepokojące, że Leo ma już na karku ponad 3 dychy i nie uczy się na własnych błędach: Najpierw coś robiąc, a dopiero potem włączając myślenie. Nigdy na odwrót (!) i tak też było w przypadku tej krótkiej sagi gdy nawet wyszydzany przez wszystkich Bartomeu potrafił ustawić Messiego do pionu. Porażka 2-8 z Bayernem napoczęła wspomniany schemat. Barcelona się skompromitowała, Messi powiedział dość. Tyle, że znowu nie przemyślał tego i owego. Zapomniał m.in. o tym, że: - wciąż ma ważny kontrakt z Barceloną - że jego klauzula to 700 milionów euro i tylko jakiś szaleniec w utopijnym świecie zapłaciłby tyle za piłkarza (a wracając na ziemię nie zapominajmy, że żyjemy przecież w świecie pandemii koronawirusa i finansowego fair play) Mimo to Messi się upiera, bo... "jemu wolno" (patrz: to moje porównanie do rozkapryszonego dziecka z piaskownicy). Barcelona jest jednak na prawie i nawet zaciąg prawników nic nie jest w stanie wskórać. W przypadku dalszej niesubordynacji Lionela cała sprawa trafiłaby do sądu. W tym czasie nikt by go nie zatrudnił bojąc się finansowych konsekwencji. Argentyńczyk trafiłby do klubu kokosa czekając na rozwiązanie sprawy / wygaśnięcie kontraktu z Blaugraną. Gdy Messi żegnał się z reprezentacją robił to niemalże od razu po ostatnim gwizdku. Dopiero później zrozumiał, że koniec z reprezentacją to koniec: - z grą na Mistrzostwach Świata (brak tytułu Mistrza Świata będzie mu wypominany do grobowej deski i 1000 lat dłużej) - z grą na Copa America (brak tytułu Mistrza Ameryki Południowej będzie mu wypominany do grobowej deski i 1000 lat dłużej) - ze śrubowaniem indywidualnych rekordów w reprezentacji - z wyścigiem "kto wincyj strzeli?". Ja czy CR7? Dlatego za każdym razem Messi chował się do nory i z tej nory wyłaził znowu. Pytanie co na to kibice reprezentacji Argentyny i Barcelony? Niesmak przecież pozostaje, bo co to za kapitan, który pierwszy daje dyla z tonącego okrętu? Co to za legenda klubu, który porzuca drużynę w tak trudnym momencie? Sam osobiście dziwię mu się tym bardziej, że Leo należy do prestiżowego klubu "One-Club Man", czyli ludzi związanych przez całą karierę z jednym klubem. Serio nie szkoda mu tak odchodzić? Serio chciał zostać zapamiętany jako przegrany piłkarz po przegranym przez jego drużynę sezonie? Co do Barcelony to nie odkryję Ameryki, że w tym klubie źle się dzieje. 2:8 z Bayernem to prawdziwa klęska. Przegrany wyścig Monty Pythona o mistrzostwo Hiszpanii (podobnie jak we Włoszech najsłabszy mistrz pod względem liczb od wielu, wielu lat). No i cała ta szopka z Messim, Suarezem, Vidalem, Arthurem i Rakiticiem. Gdyby Messi miał więcej jaj i by się zawziął to Barcelona byłaby w czarnej . Szczęście w nieszczęściu, że Messi tych jaj nigdy nie miał. Suarez? Rzekomo jedną nogą już gdzieś indziej i to na takich warunkach, że Barca do tego interesu ma jeszcze dopłacić. Vidal podobnie. Arthur po odliczeniu tych wszystkich kosztów odszedł za bodajże 10 mln euro. Rakitic to samo (albo coś koło tego). Jestem w szoku z powodu tak złej komunikacji na linii Barcelona - największa legenda tego klubu: Messi. Jeśli już naprawdę Messi nosił się z zamiarem odejścia można to było rozegrać o niebo lepiej. Tyle, że nie mam pewności czy sygnały o odejściu miały kiedykolwiek miejsce. Bardziej skłaniałbym się do tego co już pisałem wcześniej, że Messi przegrał, obraził się, wziął swoje zabawki i wyszedł z piaskownicy. Ani me, ani be. Tak po prostu. Jak przystało na rozkapryszonego dzieciaka, któremu wszystko wolno. Dzieciaka, którego latami tak sobie wychowała Barcelona, bo gdyby sobie go wychowała lepiej to dziś może miałaby na koncie wielką sumę pieniędzy i ładne pożegnanie Argentyńczyka. A tak ma dziś zgniłe jabłko w szatni i smród po tej całej sprawie, który tak szybko przecież nie wywietrzeje...
  6. A tutaj od powstania rozgrywek: https://en.wikipedia.org/wiki/European_Cup_and_UEFA_Champions_League_records_and_statistics#By_semi-final_appearances
  7. Wielu dziennikarzy (zwłaszcza tych, którzy pewnie nigdy prosto piłki nie kopnęli ani nie przebiegli jednego kilometra) przekonywało, że bycie w tzw. rytmie meczowym to będzie jakiś gigantyczny handicap klubów, a ja pod koniec rozgrywek żadnego handicapu nie widziałem tylko zmęczenie z powodu szalonej intensywności meczów co trzy dni i gry na maksa niemalże do ostatnich kolejek w lipcu-sierpniu w gorącej Hiszpanii czy Włoszech. Nieprzypadkowo mieliśmy też tak wiele absencji supergwiazd i kluczowych piłkarzy finalistów LM. Czy to z powodów formalnych wynikających z absurdalnych zasad transferowych w czasie pandemii koronawirusa (patrz: przykład Smallinga w Lidze Europy czy Arthura w LM) czy kontuzji (m.in. Mbappe, Dybala, Ilicic, Werner, Aguero, Pulisic, D. Costa, Coman, Willian, Pavard, Azpilicueta, Dembele, Verratti, Gollini). Coś w tym jest, że Francuzi, którzy przystąpili do rozgrywek na dużej świeżości z racji wywieszenia białej flagi i Niemcy, którzy zakończyli sezon najwcześniej wyglądali najlepiej.
  8. Francja - Niemcy w półfinałach Champions League! Szok i niedowierzanie cytując klasyka. Hiszpania, Włochy, a teraz też Anglia wyjaśnione. Ułaaa... parafrazując pewnego skromnego reportera z Dębicy można by rzec, że kilka klubów będzie musiało na poważnie przedefiniować swoje projekty 💩 Bayern Flicka wygląda tak samo stratosferycznie niczym Bayern Heynckesa. Wtedy pogonił Barcelonę, 7-0 w dwumeczu. Teraz wystarczył mu tylko jeden mecz by władować Dumie Katalonii osiem goli. Będę mocno zdziwiony jeśli w tej sytuacji Bawarczycy nie sięgną po uszatego. Niesamowite, że z drabinki o nazwie Real, City, Juve, Lyon zwycięsko wychodzi SIÓDMA (!!!) drużyna Ligue 1. WOW! Real po odejściu Ronaldo kolejny raz odpada w 1/8 finału (skąd my to znamy - ile to razy Real odpadał w tej fazie przed transferem CR7?). Juventus? Z Portugalczykiem w składzie rok po roku odpada najpierw z Ajaksem w ćwierćfinale, a potem w 1/8 z Lyonem. Ból dla kibiców Juve jest tym większy, że CR7 kończy ten sezon z rekordowym dorobkiem bramkowym w historii klubu. Co do Manchesteru City to aż na usta mi się ciśnie, że Guardiola po odejściu z Barcelony kolejny raz zawodzi. Najpierw mieliśmy jego hiszpański kompleks Bayernu i ciągłe porażki z hiszpańskimi klubami na poziomie półfinałów. Teraz doszły do tego kompromitacje katalońskiego trenera z Manchesterem City w LM i ciągłe odpadnięcia na poziomie ćwierćfinałów. Kompromitacje, bo jeśli jesteś mistrzem Anglii i przez kilka lat z rzędu nie możesz przebrnąć fazy 1/4 mając do dyspozycji taki budżet transferowy i tak zbilansowaną kadrę to jest to jeden wielki wstyd. Tym bardziej, że MC nie dawał radę z takimi klubami jak Monaco, Liverpool (który jeszcze wtedy uchodził za przegrywa), Tottenham i Lyon.
  9. Project_ALF

    Serie A

    Słowo się rzekło... SERIE A: INDYWIDUALNE REKORDY WSZECH CZASÓW: Najwięcej tytułów mistrza Włoch: 10 (12) - GIANLUIGI BUFFON (nawet jeśli odejmiemy te dwa z lat 2004-2006 to i tak nikt inny nie zgromadził ich więcej) Najwięcej tytułów mistrza Włoch z rzędu: 9 - GIORGIO CHIELLINI (ostał się jako jedyny. Blisko byli także Leonardo Bonucci i wspomniany Buffon, ale obaj mieli epizody w innych klubach odpowiednio Milanie i PSG) Najwięcej występów: 649 - GIANLUIGI BUFFON (poprzedni rekordzista to Paolo Maldini z 647 występami na koncie) Najwięcej bramek w trakcie jednego sezonu: 36 - CIRO IMMOBILE (Włoch zrównuje się z Gonzalo Higuainem i legendarnym Gino Rosettim) Najwięcej czystych kont wśród bramkarzy: 294 - GIANLUIGI BUFFON (bardzo możliwe, że ta liczba jest wyższa, bo aktualizacja zatrzymała się na wrześniu zeszłego roku, ale już nie chcę wdawać się w szczegóły) Najwięcej obronionych rzutów karnych: 24 - SAMIR HANDANOVIC (ex-aequo z Gianlucą Pagliucą) Najstarszy piłkarz, który sięgnął po Scudetto: 42 lata - GIANLUIGI BUFFON (przyznam się, że nie mam pojęcia kto ostatni dzierżył ten niecodzienny rekord) Najdłuższa seria meczów ze strzelonym golem: 11 - CRISTIANO RONALDO (ex-aequo z Gabrielem Batistutą i Fabio Quagliarellą) Najdłuższa seria meczów wyjazdowych ze strzelonym golem: 9 - CRISTIANO RONALDO (ex-aequo z Giuseppe Signorim) Najwięcej meczów (nie tylko Serie A!) Włocha grającego dla włoskiego klubu: 916 - GIANLUIGI BUFFON (typuję, że poprzednio ten rekord należał do Paolo Maldiniego) Najwięcej rzutów karnych w trakcie jednego sezonu: 14 - CIRO IMMOBILE (który, minimalnie wyprzedził Cristiano Ronaldo) Najstarszy trener, który sięgnął po Scudetto: 61 lat (i 198 dni) - MAURIZIO SARRI (to jeden z tych rekordów, który mnie osobiście bardzo zaskoczył) SERIE A: DRUŻYNOWE REKORDY WSZECH CZASÓW: Najwięcej tytułów mistrza Włoch: 36 (38) - JUVENTUS (nawet jeśli odejmiemy te dwa z lat 2004-2006 to i tak Juventus ma ich co najmniej tyle co dwa kluby z Mediolanu razem wzięte!) Najwięcej tytułów mistrza Włoch z rzędu: 9 - JUVENTUS (najwięcej z pięciu najlepszych lig europejskich) Najwięcej sezonów: 88 - INTER (Nerazzurri nigdy zostali zdegradowani) Najwięcej wygranych meczów: 1623 - JUVENTUS (drugi jest Inter - 1484, a trzeci Milan - 1406) Najwięcej zdobytych bramek: 5167 - JUVENTUS (drugi jest Inter - 5018, a trzeci Milan - 4766)
  10. Project_ALF

    Serie A

    Niby pandemia, niby nawrót pandemii, niby jakiś kryzys, niby zbliżająca się inflacja, a Napoli tymczasem bije swój rekord transferowy czyniąc sprowadzonego z Lille napastnika Victora Osimhena najdroższym Nigeryjczykiem w historii! Póki co zdezorientowany jeszcze Transfermarkt klasyfikuje 21-latka na piątym miejscu w rankingu najdroższych piłkarzy w historii calcio dopisując przy jego nazwisku kwotę 70 milionów euro. Teoretycznie więc drożsi byli od niego tylko Arthur, de Ligt, Higuain i Ronaldo. Jednak po odliczeniu tych wszystkich włoskich juniorów i Karnezia to netto, dodając i odejmując wszystko, Napoli zapłaciło za Osimhena na czysto 47.5 mln euro. Reprezentant Nigerii będzie grał z numerem "9". Sam piłkarz i jego agenci mniej więcej już od tygodnia przebywali w Neapolu dogrywając szczegóły. Najtrudniejszą do załatwienia kwestią (jak to w Napoli bywa) były prawa do wizerunku zawodnika. Z ciekawości zerknąłem sobie na jego media społecznościowe i jestem pod naprawdę pozytywnym wrażeniem jak wita nowy klub i przede wszystkim jak żegna stary. Nie ma palenia mostów, brak jakichś kontrowersji, żadnych zgrzytów. Kulturka, szacunek tak jak to powinno wyglądać: https://twitter.com/victorosimhen9 Jak wygląda po tym wszystkim sytuacja Arka Milika? No cóż jeśli nie odejdzie to De Laurentiis straszy go "klubem kokosa": Niektóre media pro-turyńskie zaczynają straszyć, że Juve w dobie corona-kryzysu nie wyłoży około 40 milionów euro za piłkarza, któremu za rok wygasa kontrakt i coraz więcej zaczyna się przebąkiwać o napastniku Wolverhampton, reprezentancie Meksyku Raulu Jimenezie. Całość tych pogłosek sprowadza się do bardzo prostego rebusu: Juventus ---> Ronaldo ---> MENDES <--- Wolverhampton <--- Jimenez Juventus ewidentnie szuka napastnika, który ma pełnić w drużynie dwie role: 1) rezerwowy napastnik, pierwszy do wejścia 2) "drugi Benzema", pomagier dla CR7 Drugie dno prowadzi do Higuaina i jego wysokiej pensji. Jeśli Argentyńczykowi uda się wyżebrać długi kontrakt np. w Fiorentinie albo krótki, ale wysoki w jakiejś bananowej lidze to... i tak Juve jeszcze nie będzie mogło pozwolić sobie na transfer Jimeneza czy Milika, bo do tego będzie potrzebna jeszcze sprzedaż Bernardeschiego czy też Douglasa Costy, bo w przeciwieństwie do Higuaina teoretycznie to właśnie na nich Juventus powinien zarobić znacznie więcej. Tego pierwszego Juventus najchętniej wymieniłby za Milika dorzucając do tego dealu jeszcze małe co nieco. Tego drugiego pewnie chciałby sprzedać do Anglii i część zarobionej na nim sumy przeznaczyć na transfer wspomnianego środkowego napastnika. Moja opinia jest taka, że ani jeden ani drugi nie pasuje do Juventusu. Milik po dwóch ciężkich kontuzjach, a Jimenez to Meksykanin, a ci w Serie A kariery nie robią. Weźmy choćby tego Lozano co przeszedł do Napoli, jako fan calcio niesamowicie jarałem się tym transferem. Bardzo podobała mi się jego gra w Eredivisie, skakałem pod sam sufit, gdy na mundialu zdobył z Niemcami bramkę na wagę zwycięstwa, widziałem jak głośno odbił się jego transfer w meksykańskich mediach i co? I pstro, niewypał, kolejny niewypał z Meksyku. Często czytam jakieś kpiące teksty odnośnie Zielińskiego, że "polski De Bruyne" albo, że Piotrek jest przereklamowany. Tak to prawda, ale co powiedzieć o tych wszystkich, często bardziej medialnych nazwiskach zagranicy dla których Serie A rok w rok okazuje się kapeluszem o kilka rozmiarów za dużym...
  11. Project_ALF

    Serie A

    Nagroda - 'Europejski Złoty But' dla najlepszego strzelca lig europejskich: Ciro Immobile wyjaśnia Lewandowskiego. (trzeci włoski piłkarz, który sięga po to indywidualne trofeum ; więcej laureatów mają tylko Holendrzy) Tytuł - 'Capocannoniere' dla najlepszego strzelca ligi włoskiej: Ciro Immobile wyjaśnia Ronaldo. (wielki CR7 na własnej skórze przekonał się, że zostanie najlepszym strzelcem we Włoszech to nie jest taka prosta sprawa) Teraz tylko takie pytanie... czy w sobotę Ciro Immobile wyjaśni też Higuaina i ŚP Rossettiego? Jedno jest pewne, Ciro Immobile dołącza do elitarnego grona piłkarzy, którzy trzykrotnie sięgali po koronę króla strzelców ligi włoskiej (Platini, Meazza, Riva, Signori, Pruzzo, Pulici, Boffi witają). Przed 30-letnim Włochem już tylko wielki Gunnar Nordahl (5x). W ogóle to był rekordowy sezon. Po weekendzie jak znajdę trochę czasu postaram się podsumować te wszystkie rekordy.
  12. Project_ALF

    Serie A

    Do meczu z City jeszcze daleka droga, bo obawiam się, że także z Lyonem nie miałby szans patrząc przez pryzmat formy piłkarzy Sarriego na przestrzeni ostatnich tygodni. Właściwie to nawet nie tyle formy co przygotowania fizycznego, bo Juve jest w gronie tych drużyn, które jadą już na oparach i oddychają rękawami. Pojawia się coraz więcej informacji na temat zwolnienia Maurizio Sarriego i choć wciąż trudno pisać o jego ewentualnych następcach to najlepiej zorientowany w sprawach Bianconerich dziennikarz, Romeo Agresti zasugerował ostatnio, że gdyby Pochettino otrzymał ofertę z Włoch, przyjąłby ją natychmiast. Ja akurat do tego trenera nie jestem przekonany. Argentyńczyk nie ma na swoim koncie żadnych trofeów, jego średnia zdobywanych punktów w lidze angielskiej jest zawstydzająca i na dodatek nie miał żadnej styczności z calcio.
  13. Project_ALF

    Serie A

    Oficjalna piłka Nike na nowy sezon: Ciekawe jak będzie to wyglądało z nowymi strojami w tym obecnym jeszcze sezonie LM, bo kluby już powoli prezentują nowości, a np. taki Adidas ma to do siebie, że wymusza na klubach by zawodnicy przywdziewali nowe trykoty na finiszu jeszcze tego "starego" sezonu.
  14. Na pewno są to odrębne prawa, bo jakiś czas temu jedna z arabskich stacji, która nie miała w swoim portfolio Serie A reklamowała mecze Serie B na swoich antenach. Nie pamiętam tylko czy za pośrednictwem niekodowanych Dubai Sports lub Abu Dhabi Sports (mam tu na myśli te kanały, które sąsiadują z Rai Sport w Cyfrowym Polsacie). Kiedyś wrzucałem tutaj na forum newsa na ten temat, ale niestety nie potrafię go ponownie odszukać. Powinna być możliwość wyboru. Nie powinni tego narzucać jak w lidze hiszpańskiej, bo nie każdy telewidz ma ochotę się oszukiwać w ten sposób. Sztucznie i niemrawo wygenerowani komputerowo fani, fałszywe dźwięki ze stadionu. Na początku to było ciekawe, ale jednak piłkarze w przeciwieństwie do telewidzów tego nie słyszą i nie widzą. Dla mnie na początku to było ciekawe w ramach ciekawostki, ale na dłuższą metę wolę widzieć i słyszeć prawdę na ekranie. Natomiast komentatorzy też mają ograniczoną pracę, bo nie słyszą tego co tam wykrzykują piłkarze i sztaby szkoleniowe.
  15. Dopiero co życzył Brzęczkowi w "Cafe Futbol": Niech mu ziemia lekką będzie, a teraz jeszcze to 😂 Polsat 🤡 to stan umysłu...
×
×
  • Create New...