Jump to content

Project_ALF

Users
  • Content Count

    5009
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

351 Rewelacyjna

About Project_ALF

  • Rank
    Ekspert

Informacje o profilu

  • Gender
    Nieustawiona
  • Location
    Planeta Melmac (sześć parseków za Hydra Centauris)

Recent Profile Visitors

1765 profile views
  1. jw. Trzeba jednak wziąć pod uwagę: - porę roku, pogodę, dłuższe dni (bądź co bądź to już maj, czyli taki czas, że przed telewizorem ludzi powinno być coraz mniej) - mniej obostrzeń z powodu koronawirusa (więcej ludzi wychodzi na zewnątrz) - mecze bez kibiców więc bez tej całej otoczki, atmosfery, klimatu (a to nie przyciąga do oglądania takich meczów. Pewnie niektórzy po ostatnim weekendzie może się nawet zrażą) - sporo ludzi się stęskniło za piłką, ale sporo też się odzwyczaiło od oglądania futbolu (niektórzy nawet zrozumieli, że bez futbolu można żyć i normalnie funkcjonować )
  2. To samo co w Eleven? Jeśli nie to kto komentuje? Nijak nie mogłem się załapać na powtórkę tego magazynu. Z góry dzięki za info.
  3. Po tym co zobaczyłem w weekend to nie wyobrażam sobie ćwierćfinału, półfinału czy finału LM bez kibiców... ...albo inaczej. Spróbowałem sobie wyobrazić i już tego żałuję.
  4. @Sentence - podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami. Mnie również przeraża ta nowa fala lektorów. A jeszcze bardziej przeraża to, że do coraz lepszych produkcji przydziela się wspomnianego przez Ciebie Ciunela czy też Machnickiego. Dość powiedzieć, że tego pierwszego możemy usłyszeć nie tylko w TVP, ale też na Netfliksie. DVD / Blu-ray to z kolei domena tego drugiego. Dziwne to bardzo, bo jak dla mnie to nawet nie jest średnia półka lektorów. Obaj dysponują bardzo przeciętną barwą głosu, w ich mowie nie ma niczego charakterystycznego, niczego niezwykłego co ce[beep]e 'urodzonych' lektorów filmowych/serialowych czy choćby komentatorów sportowych. Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać to o czym napisałeś, czyli brak emocji, odpowiedniej tonacji, innymi słowy braku należytej reakcji na to co dzieje się w danym momencie na ekranie. Reagowania na grę aktorską, reakcji na wypowiadane przez aktorów słowa. Współcześni lektorzy są pod tym względem bardzo podobni do syntezatorów mowy typu IVONA. Co do Bukrewicza to jego jeszcze jestem w stanie tolerować gdy czyta filmy na tzw. leniwe popołudnia, ale gdy dają go do jakichś topowych produkcji w prime-timie to już nie bardzo, bo to taki typowy średniak lektorski. Dobry do jakiegoś serialu czy mało znanego filmu. Wspomnianego przez Ciebie Szklarza czy Straszewskiego oceniam jeszcze niżej od Bukrewicza. Szklarza wręcz nie znoszę, a Straszewskiemu wyszły chyba tylko dwie produkcje ("Prison Break" na FOX i "Following" dostępne aktualnie na HBO GO) i to tylko z powodu specyficznej dynamicznej narracji tych dwóch seriali. Do tych panów dołożyłbym jeszcze Marka Lelka, którego głos również bardzo źle mi się kojarzy. Tych złych lektorów jeszcze kilku, może kilkunastu by się jeszcze znalazło, ale to już następnym razem. Cóż tu postawię kropkę i więcej w tym temacie wypowiem się wkrótce. Tym razem o swoich ulubionych lektorach, którą lwią część w swym poście wspomniał już @Sentence.
  5. up Popieram Taka multiliga to świetna opcja zważając na okoliczności. Ciężko bowiem będzie się oglądało te wszystkie mecze przy pustych trybunach w pełnym wymiarze czasowym. Takie łączenia z różnych stadionów wydają się nieco atrakcyjniejsze niż oglądanie jednego pojedynczego meczu trwającego 90 minut + to co doliczy sędzia. Przez brak kibiców na stadionie te mecze będą jednak tracić na emocjach, atrakcyjności, klimacie, atmosferze. Mówiąc potocznie takie spotkania będą z tego wszystkiego wydrenowane. Brak fanów będzie się też odbijał na piłkarzach i widowisku. Będą oczywiście wyjątki, ale jednak potwierdzające regułę. Na szczęście mam dostęp do Sky Sport News | HD i z chęcią z tej opcji skorzystam jeśli Eleven nie będzie pokazywać multiligi. Polecam i cóż... mam nadzieję, że ten niemieckojęzyczny kanał pokaże więcej niż tylko dwie początkowe kolejki.
  6. Warto dodać, że z jego tweeta wynikałoby, że się przyznał... W cywilizowanym kraju "pyton" i kryjący jego zboczenia naczelny byliby skończeni, ale znając życie i polskie realia obaj wyjdą z tego bez szwanku tak jak ci sędziowie, którzy kradną w supermarketach pieniądze innym klientom, albo jak ci piłkarze i dziennikarze, którzy zabijają ludzi na pasach i są zapraszani do TV. Skoro oni nie poszli za kratki to tym bardziej nie oczekujmy, że wydawca gazety czy właściciel TV kiwnie palcem. A później się dziwimy, że w Polsacie Sport przy meczu reprezentacji Polski pracują ludzie, którzy nadawaliby się do programu "997". Na majku gość, któremu cała Polska wypomina przejechanie starszej kobiety na pasach, w studiu przy biurku gość umoczony po uszy aferze korupcyjnej, a przy ekranie koleś, którego prokuratura ciągała po sądach podejrzewając go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wszyscy robią kariery w TV, szanowani przez dziennikarzy i uważani za autorytety xD
  7. Project_ALF

    Serie A

    https://www.meczyki.pl/newsy/maxi-lopez-przyznanie-mistrzostwa-juventusowi-wywola-burze/142090-n Dziś oficjalnie wszystkie kluby Serie A (nawet Brescia!) zagłosowały za dokończeniem sezonu.
  8. Dobre pytanie. Może to wyjaśniałoby dlaczego w Niemczech i w Polsce tak małe liczby zgonów w porównaniu z innymi krajami.
  9. Inne ligi, których kluby mogą upaść z powodów finansowych mogą sobie sztucznie przedłużać / dokańczać sezon, ale w tej sytuacji nie wiem czy jest sens dokańczać rozgrywki UEFA Champions League. Przecież to będzie jedna wielka farsa i loteria. Już same plany niektórych lig o dokończeniu sezonu brzmią nieetycznie. Bodaj Niemcy chcą wykupić tysiące testów tylko po to żeby co kilka dni testować piłkarzy w sytuacji gdzie mnóstwo ludzi umiera m.in. właśnie z powodu niedostępności takowych testów na większą skalę. PS. A gdy już się ta sytuacja uspokoi to żywię głęboką nadzieję, że ktoś wytoczy gruby proces UEFA, która w ostatnich rozegranych meczach LM naraziła zdrowie i życie milionów obywateli Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii doprowadzając do meczów w Liverpoolu, Walencji, Lyonie, Bergamo itd.
  10. Skąd? Zewsząd. Wszyscy o tym trąbią od wielu tygodni. Poczynając od najpopularniejszych programów informacyjnych kończąc na popularnych kontach na twitterze (Łukasz Bok). Tutaj przykładowy tekst na ten temat: https://www.euractiv.pl/section/bezpieczenstwo-i-obrona/news/koronawirus-dlaczego-w-niemczech-jest-tak-niska-smiertelnosc/ PS. Nie wszystkie osoby, które zmarły na koronawirusa w PL miały choroby współistniejące.
  11. Pokłony za to jak odegrał postać małomiasteczkowego szeryfa w "Rambo". Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli.
  12. Nie przywiązywałbym się do tych wszystkich liczb. Jeśli chodzi o osoby uznane za zmarłe z powodu koronawirusa to poszczególne państwa kwalifikują przypadki śmiertelne według własnego uznania. Różne kraje w różny sposób podają też liczby zakażonych / wyzdrowiałych. Tak naprawdę nie da się na bieżąco precyzyjnie określić dokładnych liczb w poszczególnych krajach Europy i Świata. Pamiętamy choćby tą "małą eferkę" z Hiszpanii, gdzie wydało się, że Hiszpanie od iluś tygodni nie podawali do wiadomości publicznej ile osób w podeszłym wieku zmarło w tych różnych placówkach opieki. Możliwe, że tego już się oficjalnie nie dowiemy, możliwe też, że z tego powodu to Hiszpania od dawna jest liderem Europy pod względem liczby zgonów, ale władze tuszują pewne historie ze względów pijarowych / politycznych. Nie zdziwiłbym się znając napiętą sytuację polityczną na Półwyspie Iberyjskim. Zwłaszcza teraz w dobie koronawirusa gdzie wiele popularnych gazet w tym kraju wytyka rządzącym liczne błędy jakich się dopuścili. Na początku pandemii Włosi byli posądzani, że prawie wszystkich zmarłych wrzucają do jednego worka o nazwie 'koronawirus'. Możliwe, że tak było, możliwe też, że to samo tyczyło się Hiszpanii, gdzie oba kraje przez jakiś czas wyraźnie nie panowały nad tym wszystkim. Włosi jednak w porównaniu do Hiszpanii bardzo szczegółowo, detalicznie podają te różne cyferki. A jak kwalifikują zmarłych to jak już wspomniałem osobna kwestia. Niemcy z kolei prowadzą zupełnie inną politykę, gdzie chorych z chorobami współistniejącymi często nie przypisuje się do kategorii "zmarłych z powodu koronawirusa". Pewnie też dlatego u nich te liczby nie robią takiego wrażenie co w innych popularnych krajach Europy Zachodniej. Ich kraj, ich wola. W końcu to nie zawody sportowe. Pamiętam, że kiedy ostatni raz się stąd wylogowałem ktoś mi zarzucił, że napisałem o pewnej dziennikarce, że zmarła z powodu koronawirusa. Owszem miała nowotwora, ale do jej śmierci doprowadził koronawirus. Tak przynajmniej zakwalifikowało ją nasze Ministerstwo. Jednak Niemcy na 99% nie zakwalifikowaliby jej przypadku do kategorii "zmarła z powodu koronawirusa".
  13. Project_ALF

    Serie A

    @SatExpert - nie uwierzę dopóki nie zobaczę go na badaniach 😁 A tak zupełnie serio to mam wrażenie, że Milik bardziej doceniany jest we Włoszech aniżeli w Polsce. U nas w kraju - Arek - zwłaszcza w różnego rodzaju memach przedstawiany jest jako piłkarz nieskuteczny, a to nie do końca prawda, bo włoscy dziennikarze przedstawiają Polaka w zupełnie innym świetle posiłkując się najrozmaitszymi grafikami gdzie dorobek strzelecki Milika porównywany jest z innymi napastnikami we Włoszech i Europie. Z ich skali porównawczej zazwyczaj wynika, że reprezentant Polski stosunkiem występów do goli zalicza się do grona całkiem skutecznych napastników. Szczególnie gdy pod lupę weźmie się liczbę goli do rozegranych minut. Oficjalnie we włoskich mediach podkreśla się też charakter Polaka, który po dwóch bardzo ciężkich kontuzjach wciąż utrzymuje się gdzieś tam w czołowej dziesiątce najlepszych strzelców w Serie A, dokładając do tego kilka bramek w LM i innych rozgrywkach. Z drugiej strony nieoficjalnie włoscy (i nie tylko włoscy) kibice Juve obawiają się tego piętna kontuzji jakie ciąży na polskim napastniku. Ja myślę, że w tego typu plotkach jakieś źdźbło prawdy zawsze istnieje. Przecież niewykluczone jest, że Milik znajduje się na celowniku klubu będąc jedną z wielu opcji. A tych według doniesień medialnych jak wiadomo jest kilka: od tych najbardziej skrajnych (typu Kane), po te bardziej wiarygodne (jak Jesus, Icardi, Milik). Tak naprawdę to za wcześnie na takie wyliczanki, zwłaszcza w obliczu pandemii, która może spowodować, że w tym roku okienko transferowe w ogóle się nie otworzy. Wciąż niewiadome są też skutki finansowe tego szaleństwa związanego z koronawirusem. Możliwe, że za kilka miesięcy obudzimy się w świecie zupełnie innych wycen zawodników.
  14. Szczęście w nieszczęściu, że naukowcy będą mieli teraz niezłe pole do popisu by badać te i inne zjawiska pod nieobecność tylu ludzi i samochodów co zwykle. IMO to też było do przewidzenia, że to nie samochody są głównym źródłem smogu. Ja sugerowałem się własnym otoczeniem, bo u mnie od wielu dni naprawdę ładne, świeże powietrze. Okno cały czas mam w dzień i pod wieczór otwarte. PS. Ta dziennikarka Eurosportu co wczoraj zmarła to niestety też na koronawirusa 😢 Miała choroby współistniejące.
  15. Kłamstwo czy nie to te i inne obrazki ze świata pokazują, że matka natura bez człowieka wreszcie odetchnęła pełną piersią. Odżyła roślinność, zwierzęta coraz częściej wpadają do nas, do miast, nawet smogu na ulicach jakby mniej Na początku tej pandemii pewna Pani z telewizji powiedziała, że koronawirus to zemsta przyrody na ludziach. Wtedy wybuchnąłem na to śmiechem, ale teraz jak się tak bardziej zastanowić... Zmiany klimatyczne, masowe wyręby, wycinki drzew Amazonii, podnoszący się poziom oceanów, gigantyczne zatruwanie powietrza, fabryki śmierci miliardów zwierząt choćby tych uważanych za gospodarskie ---> kto interesuje się tym tematem ten na pewno zna skalę i okrucieństwo człowieka względem zwierząt. A propos naszych poczciwych animalsów to przypomnijmy jak się ten wirus rozwinął? Z początku mówiono o gadach, a konkretnie wężach. Teraz wiemy już niemal na pewno, że wszystko zaczęło się od nietoperzy, przeszło to na łuskowce i się zaczęło... i to akurat w Chinach, gdzie ludzie w wielu miejscach kraju jedzą co popadnie od gadów po szczury. Nie mówiąc już o tym jak bestialsko zabijane są w tym kraju psy (kto nie widział ten ma szczęście, bo widok masowego zrywania z psów skóry, sierści pozostanie we mnie już do końca życia). Teraz uderza to wszystko w USA ---> looknijcie sobie na film dokumentalny: Death on a Factory Farm (2009). Znany i lubiany "Family Guy" streścił go w 12 sekundach:
×
×
  • Create New...