Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Niektórym osobom nie podoba się ujawnianie fabuły kolejnych odcinków The Walking Dead w wątku FOX ( i w sumie słusznie), więc zakładam ten wątek, aby tu dzielić się swoimi wrażeniami z serialu.

 

Kto nie chce znać informacji przed obejrzeniem, to tu przed obejrzeniem odcinka niech nie wchodzi. :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie liczyłem na to, że Glenn pożyje sobie dłużej niż w komiksie. Niestety, dzięki Darylowi chłop sobie nie pożył.

Następne odcinki zapowiadają się ciekawie. Czekam na dalszy wątek Maggie i Morgana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też z niecierpliwością czekam, odcinek 84 był genialny. Ale żałuję, podobnie jak wiele osób, że zginął Abraham i też przedewszystkim Glenn. Dla mnie najlepiej aby umarł ktoś obojętnie jaki z wyjątkiem Maggie, Tary i Sashy. Carl jest poza listą bo jako syn głównego bohatera nabiera dodatkowego znaczenia, a Rick to wiadomo główna postać.


......................

A w Stanach fajne odliczanie mieli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie zszokował ten odcinek pod kilkoma względami.

Po pierwsze nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem ten serial w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty.

To było na zasadzie - kurczę późno jest, zobaczę tylko początek żeby się dowiedzieć kto zginie a resztę obejrzę jutro ;)

No i chyba nie muszę mówić że się nie udał ten plan.

Po drugie nie spodziewałem się, że zdecydują się uśmiercić kogoś tak lubianego.

A po trzecie zszokowała mnie brutalność sceny zabijania Glenna. I to jak ze zdeformowaną czaszką jeszcze żyje i nawet coś usiłuje mówić, mimo że wygląda jak postać rodem z horroru.

 

Ale nie mam pretensji, że zginęli akurat ci bohaterowie.

Najważniejsze dla mnie że nie zginął Rick, Michonne ani Daryl :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie o to chodziło, żeby zabić kogoś lubianego mimo wszystko. To najważniejsza scena z całego serialu/ komiksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekscytujący pierwszy odcinek 7 sezonu. Kolejny odcinek - irytująca osoba czarnego pseudo Jody i fabuła znowu siadła. Groteskowa postać "króla" Carol, która nakręca się, by tylko odejść (ale to już było...). Czuję rozczarowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież tak zawsze jest w tym serialu. Pamiętasz, jak zrobili specjalny odcinek o Morganie? Ja po ok. 10 minutach przełączyłem. Odcinek z Eastmanem był od tego odcinka lepszy. No i ten tygrys... Mogli go sobie odpuścić. Shiva w komiksie ginie po ok. 10 zeszytach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem raczej rozczarowany. Nowa postać Ezekiela wydaje się ciekawa, ale wczoraj za dużo było z obyczajówki. Do tego za bardzo nie przepadam za tym, żeby cały odcinek skupiał się na historii tylko kilku bohaterów. Tydzień temu to pasowało, ale wczoraj bym oczekiwał pokazania co dalej z Rickiem. Dla mnie za często poświęcają jeden odcinek wybranym osobom odpuszczajace inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twórcy serii, jakoś za bardzo nie mieli pomysłu na "coś nowego", zatem zwidy Carol gdy zombi w trakcie aktu zabijania przez ... jeźdźców na koniach( rycerzy) przeistaczały się ludzi, którymi niegdyś były..., a zakończenie z pukającym w drzwi tygrysem prowadzonym na łańcuchu przez Króla...po prostu zgroza :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serial traci widzów. Pierwszy odcinek miał 16 milionów widzów, zaś odcinek trzeci "The Cell" ledwo ponad 11 milionów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi tam się drugi odcinek podobał, takie rozluźnienie atmosfery dla kontrastu, parę zabawnych scenek nawet, czemu nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi oprócz pierwszego sezonu to się ten serial nie podoba. Kocopoły straszne, wymyślają takie bzdury, że aż się tego oglądać nie chce, teraz jeszcze ten typ z tygrysem, absurd. Pierwszy sezon był dobry, ale reszta to już słabo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, jest różnica pomiędzy pierwszym sezonem a obecnym. Pierwszy sezon reżyserował Frank Darabount. Można powiedzieć, że on miał dobrą wizję na przyszłość. W drugim sezonie chciał przedstawić walkę między wojskiem a zombie, a sezon chciał zakończyć w tym momencie, gdy grupa dociera do więzienia. Zaś w trzecim sezonie chciał przedstawić dłuższą sielankę przed Gubernatorem, czyli tak, jak to było w komiksie Kirkmana. Wątek więzienia zakończyłby się w półfinale sezonu czwartego. Ale jak się okazało, było zupełnie inaczej...

AMC zwolniło Darabounta, a reżyserem został Glen Mazzara. Obcięto budżet, i dzięki temu akcja drugiego sezonu (moim zdaniem najlepszy po pierwszym) toczyła się głównie na farmie Hershela. Trzeci sezon był taki... chaotyczny. Prawie połowa odcinków to typowe zapychacze. Ale wątek Gubernatora był przedstawiony bardzo dobrze. Nie była to kopia groteskowego odpowiednika. Aktor świetnie wykreował tą postać.

Od czwartego sezonu reżyserem jest Scott Gimple. To właśnie on "wynalazł" te "ekscytujące" przygody bohaterów, którzy po roz[beep]u więzienia przez pół sezonu kręcili się po lesie. Po obiecującym początku piątego sezonu ponownie nastał kryzys. Trwał on od 4 do 10 epizodu. Dopiero, gdy grupa dotarła do Aleksandrii, rozpoczęły się ciekawe wątki, które miały się rozwinąć w sezonie szóstym. Jeżeli o nim mowa, to chyba on miał najwięcej cliffhangerów w historii serialu. Zaczęło się od epizodu trzeciego, następnie ósmy (akcja z hordą), 12, 15, oraz ten nieszczęsny finał sezonu.

No i kilka słów o Neganie:

Podoba mi się to, że nie jest tym samym tępym koksem z osiedla, jak komiksowy Negan. W pierwszym odcinku widać, że jest to prawdziwy psychopata z krwi i kości. W komiksie Negan "budował" strach rzucając przekleństwami na prawo i lewo. Serialowy Negan wydaje się bardziej inteligentnym człowiekiem niż w komiksie. A jak będzie dalej? Nie dowiem się, ponieważ dalsza część historii mnie nie interesuje.

A tak na koniec polecam komiks. Można go przeczytać po angielsku na pewnych stronach. Niby ta sama historia, a tyle jest różnic...

Edytowane przez Solderowy123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy odcinek znowu ciekawszy. A Negan rewelacyjny, przekonujący w roli, ale też zabawny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odcinek zebrał widownię na poziomie 11.40 miliona. Czyli mamy kolejny spadek, kolejny bardzo niski (jak na koszta utrzymania TWD i generalnie standardy do jakich przyzwyczaiło się AMC przez ostatnie dwa lata).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie , to żal  Rickiego. Chłop stracił jaja..., jego tłumaczenie się.Komentarz Negana na słowo "dziękuję" po odebraniu broni najbardziej celny w ostatnim odcinku...

Edytowane przez lukimann

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odcinek zebrał widownię na poziomie 11.40 miliona. Czyli mamy kolejny spadek, kolejny bardzo niski (jak na koszta utrzymania TWD i generalnie standardy do jakich przyzwyczaiło się AMC przez ostatnie dwa lata).

 

Chyba żartujesz. Oglądalność jest na bardzo dobrym poziomie. Współczynnik 16-49 na poziomie 5.4 to bardzo dobry rezultat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jest różnica pomiędzy oglądalnością pierwszego odcinka sezonu 7, która miała ponad 16 mln widzów a oglądarnością ostatniego odcinka. Tu nie chodzi o współczynnik, o którym wspomniałeś. Tylko o to, że z odcinka na odcinek ubywają fani tego serialu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze pierwszy i ostatni odcinek sezonu miały większą oglądalność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10.99 mln widzów (w USA) oglądało ostatni odcinek. Czyli oglądalność nadal spada. W internecie fani zaczynają bojkotować serial.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszy odcinek TWD zapachniał trochę Fear The Walking Dead dla mnie przez te sceny na plaży. I znowu skupienie się tylko na jednym elemencie i znowu nowa grupa. Tyle się tego nazbierało, "zbierają" pewnie ludzi na kolejne zabójstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym razem "straszące" piaskowe kościotrupy uratowały odcinek. W serialu na poważnie już zaczyna wiać nudą... :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No masz rację, ale ostatnio mało i tak szwendaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dzisiaj odcinek znowu ciekawszy i fajnie ze był dłuższy. Negan jest rewelacyjny!

 

Ktoś wie co gwizdała Michonne?

Czy to nie była czasami piosenka " I saw the light" czy mi się po prostu wydawało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz czeka nas przerwa przed kolennymi odcinkami TWD. Odcinek półmetkowy 7 sezonu ciekawy, ale myslałem, ze będzie trochę większe Wow. A Morganowi za rolę Negana to jakaś statuetka się należy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×