Jump to content
CR7Ronaldo

NBA

Recommended Posts

Nom   i ćięższych przeciwników  bo zachód teraz jest dużo niżej notowany od wschodzu.    Spurs  mogli zakończyć swój wspaniały seriał bez przegranych w domu.   99-100 z Knicks    wystarczyło by Calderon trafil trójkę a nikt o tym nie mówił  a nagłaśnianie sprawy po meczu z Cavs to standardowo na ESPN skończyło.   76 ers z tego co czytałem na BR to   Oakafor  pójdzie na trade. To jest za dobry zawodnik by się marnował tam. Poza tym ten klub będzie wiecznie przegrywąc jeśli tam nie przyjdą weterani.

 

Na dniach rewanż  GSW  z CAVS . Swóją drogą pompują balonik.  Ja pamiętam ile to juz było cudownych klubów którzy gonili serial nie do pobicia  Bulls   72-10 a skończyli   na 1szej rundzie playoffs.  Wyjątek to Dallas z 2011  każdego pojechali absolutnie  w playoffach . Byli pierwszą ekipa która ograła wielkie big 3 Miami  3 razy z rzedy   ze stanu 1-2  do 4-2.  Jednak nie wolno ich lekcewarzyć  bo mają jeden z najmłodszych składów  drugą po Spurs najlepszą ławkę.

Mała poprawka  bo  nie ma opcji edytuj. Miałobyć  nie ma już   4 spotkań w  5 dni  czyli  2x  back2back   pomijam podróże  z LA do NY  lub po prostu z zachodniego wybrzeża na wschód  zmiane czasu.  To pamiętam jak Orlando z Shaqiem mieli też serie wygranych ni[beep]i każdego a potem dostali   88-124 z drużyna która nie grała w playoffach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest możliwość przetestowania sobie przez tydzień (do 26 chyba) NBA Passa za 0zł. Ale trzeba wyłączyć subskrypcję przed końcem tego terminu(można i zaraz po aktywacji), bo naliczy prawie 500/700zł(w zależności od opcji). Kto chce testować i wie, że będzie pamiętał o wyłączeniu to może brać i zobaczyć o co kaman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest transmisja  to jest  blackout :)  są inne sposoby  :)        czyli iptv  :)       . Co do płatności to można sobie wykupić 1  mecz  1 drużyny  czy jeden tydzien albo miesiąc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu jakaś drużyna zagrała w miarę wyrównane zawody z GSW. W zespole OKC jak zwykle brylował Durant, którego wspierał Kanter. Według mnie zawiódł Westbrook. Jak zwykle w decydujących momentach dominował Curry,  mimo słabszego całego spotkania, no i oczywiście świetni rezerwowi z Livingstonem na czele. Jest ogromna szansa na pobicie rekordu Bulls. Nie widzę też żadnej drużyny, która przeszkodziłaby w obronie mistrzostwa przez Warriors.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 9 wygranych z rzędu znowu teoretycznie mają szansę na rekord. Tu jest ciekawe porównanie graficzne:

http://www.basketball-reference.com/teams/CHI/1996.html

http://www.basketball-reference.com/teams/GSW/2016.html

 

Chicago miało wynik przejściowy 41-4 i potem 48-5, GSW mają teraz 46-4. Teoretycznie na 10 meczów mogą przegrywać po 2. Ale myślę że rekordu nie pobiją, co w końcówce wszyscy będą grali przeciw nim bardziej zdeterminowani. Swoją droga to postawa Golden State jest jakimś wynagrodzeniem wieloletnich upokorzeń. Bo pamiętam że od zawsze ta drużyna to byli loserzy. Przez lata nawet sam awans do playoffs był dla nich nieosiągalny. Na lata 1978-2012 to oni zaledwie 6 razy zakwalifikowali się do playoffs. Sam się zastawiałem co tam jest, że mijają dziesięciolecia, a oni ciągle przegrywają. No i los się w końcu odwrócił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rekordu  mogą nie pobić dlatego że Kerr mówił iz chce mieć zdrowych zawodników na playoffs.  Poza tym co ci z rekordu jak np  ktoś ciebie odstrzeli w 2 rundzie np.   40 lat  tzw  slumpu  jest dość dużo  organizacji którzy mają taki front office że szkoda gadać.  Nr 1 to Knicks.   James Dolan.  Jego rodzina   twórcy  HBO  itd itd.   Wartość ekipy 3 mld  $ a właściciel odkąd przejął Knicks sa nazywani Comedy central  raptem 3 sezonu w ciągu 15 lat powyżej 0.500 w statusie wygranych.

W Golden State to kwestia właściwych decyzji  poza wydraftowanie  Currego   Thomsona  to przemyślane tranfery.  ZObacz   Igoudala  gdzie grał co grał  a gdzie gra teraz i co gra  i kogo wyłączył w finałach chociaż twierdze że inaczej by te finały wyglądały gdyby Irvin się nie połamał a Love nie urwał ramienia.   Mają  Livingstona gośc który fruwał po 9 klublach w ciągu ostatnich 11 lat. No i zebrali ekipe  i mają też trenera bo jak widać z Markiem Jax  nie było do końca idealnie.

 

Poza rekordem wygranych w domu nie tylko GSW ale także Spurs moga pobić rekord . Spurs zagrali więcej spotkań u siebie ale należy dodać wygrane też z poprzedniego sezonu  tam tak liczą to . GSW mają na teraz czyli  8.02    41  wygranych z rzędu a Spurs bodajże  38. Z tym że SPurs   teraz  wybierają się na  rodeo road trip  8 spotkań poza domem. A wrócą w marcu i pierwszy wielkim przeciwnikiem to OKC  no i potem Clippers.  No i 19 marca wielki rewanż  GSW - Spurs.

Ja pamiętam taki jeden termin  tak jak teraz wszyscy się szykowali na GSW - Spurs tak dobre 3 lata temu.   Pierwsze spotkanie Spurs ale w Miami z wielkim big 3  i jaki sutek . POP zostawił całą  trójke w domu i dostał kare  :D i wszyscy byli rozczarowani.  Tak  w meczu GSW Duncan nie zagrał  a to jest gość tzw  rim protector.

 

Jest jeszcze 3 ekipa z rekordem chyba 41 wygranych w domu. Orlando z czasów  Shaqa  P Hardawaya D Scotta B SHawa  . Pamiętam w 1995 jak się cieszyli że ograli Bulls  z Jordanem z nr45   serie 4-2

 

Nie do końca w zasadzie ten rekord powinien być porównywany. Z tym sezonem mamy wyrzucone tzw   4 mecze w 5 dni.  Jednak zauważyłem i Wizards będą mieli jakieś 6 dni przerwy a potem 3 mecze z rzędu ciekawie im komputer wylosował terminarz  :D 

 

Co do samego spotkania  GSW - OKC   Durant zawalił końcówke sam.  Straty  2 pudła  takie coś GSW wykorzystuje.Te ekipy spotkają się jeszcze  3 razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można mówić że rekord nieważny, że liczy się mistrzostwo. Ale to tylko gadanie.Bo mistrzostwo zdobywa się co roku, rekordy bije się od święta.  Dla Amerykanów rekordy, historyczne osiągnięcia są ważne. Są zwariowani na punkcie statystyk. Gdyby GSW pobili rekord, to by się stali nieśmiertelni, jako pierwsza, jedyna drużyna w historii NBA, która przegrała poniżej 10 meczów. Wynik liczony nie w liczbach a w cyfrach. Ktoś mógłby tylko go wyrównać, bo 0 przegranych nie zdarzy się chyba nigdy. Pobicie rekordu legendarnych Bulls byłoby czymś niewiarygodnym. Sądzę ze gdyby zapytać zawodników czy chcą zdobyć drugie mistrzostwo, czy pobić Jordana to wybraliby w większości to drugie. Można być mistrzem corocznym, rutynowym lub rekordzistą historycznym i wiecznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jednak GSW pobili historyczny rekord Bulls, wygrywając 73 spotkania. Miejmy nadzieję, że nie spowoduje to ich zmęczenia w play offach i obronią tytuł mistrzowski. Jeśli utrzymają obecną formę, to nie widzę realnego zagrożenia.

Dziś pożegnaliśmy też Bryanta, lepiej nie mógł tego zrobić http://www.sport.pl/koszykowka/1,65035,19915366,nba-kobe-bryant-pozegnal-sie-z-nba-rzucil-60-punktow-na-do.html#MTstream

Wielki gracz!

Edited by Arkon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do finału konferencji raczej nie powinni mieć problemu choć w półfinale mogą zagrać z Portland i tam zanotowali 1 porażkę jakby nie było. Finał konferencji pewnie z SAS będzie 1 cięższa przeszkodą.  Z drugiej strony to Cleveland jest mocniejsze i  ma szerszy skład niż rok temu (chyba nie dopadnie ich plaga kontuzji jak rok temu) więc mimo porażki w 2 meczach w sezonie zasadniczym raczej się powinno postawić GSW. Rok temu też niby miałobyć gładko dla GSW a jednak LB i Cavsi w okrojonym składzie podobnie jak w tym roku po przeciętnym sezonie zasadniczym postawili się w finale ligi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś nie wierzę w Cleveland. Sam James tego nie pociągnie, a Irving i szczególnie Love, to mocno przereklamowani gracze. Jeśli zawodnicy GSW zagrają na swoim wysokim poziomie, nie widzę godnego przeciwnika dla nich. Nawet SAS nie powinni im zagrozić

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak. A po idiotycznych porażkach u siebie z Bostonem i po dogrywce z Minnesotą już postawiłem na rekordzie krzyżyk. Przecież mieli w perspektywie dwa mecze z San Antonio i oba musieli wygrać. A Spursi mieli 48 meczów z rzędu u siebie wygranych. Ale jakoś przerwali tą passę. Czyli w sumie mogli mieć nawet wynik 75-7, gdyby się bardziej skoncentrowali.

Śmiało można powiedzieć, że takim prawdziwym finałem będzie finał konferencji zachodniej. Mistrzostwo można zdobyć drugi raz lub nie. Ale rekordu, pobicia legendarnych Bulls nikt im nie zabierze. Dzięki temu przeszli do historii NBA, a nie dzięki temu czy zdobędą w tym roku mistrza czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

GSW   pobili rekord     tzw   psim swędem    jak to kiedyś powiedział  Leszek Orłowski  o pewnej drużynie.  Był meczyk z Memphis  przegrywali 10 pktami  z ekipa z ligi NBA  D -league i to już był kabaret.  Na jakieś 100 sekund przed końcem meczu sędziowie odwalilio robote.  Nie tak się  bije rekordy.

 

Podczas meczu  GSW - SPurs gdzie wygrali 6 pktami    komentatorzy podali że  bez Currego    Warriors mają  bilnas  19-44    to podsumowanie ile Curry daje tej drużynie.Z takich Spurs  wyjmij  Duncana Ginobiliego Parkera  oni dalej będą wygrywać.  W sumie obie te ekipy są poza zasięgiem całej reszty.

 

 

Kobe pobił rekord z Utah Jazz         jeśli chodzi o wiek

 

Tutaj mamy też rekord Michaela jednak nie wiem czy to był jego ostatni mecz.

 

 

Utah prowadziło na jakieś 3 minuty przed końcem 8 pktami a potem z 10 zawodników grał tylko Kobe  reszta tylko oglądała jak gość wygrywa mecz. Houston i tak mieli awans bo wygrali z Sacramento więc Utah grali o nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

SAS rozgromili OKC- Durant był bezradny wobec fantastycznej gry Leonarda, Aldridge to klasa sama w sobie. Wszystko wskazuje na pewny awans San Antonio. Niestety kontuzje Paula i Griffina spowodowały odpadnięcie Cllipersów. Mnie niepokoi kontuzja Curry'ego, bo trzymam kciuki za GSW. Wschód bez historii- jest tylko Cleveland i długo, długo nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Van Gundy podczas  trasnmisji tuż przed początkiem 3 kwarty meczu  Charlotte  Miami    rozwalił sytem            mówiąc   Dragin Gorac   10 sekund potem sam miał beke z siebie samego a komentatorzy MIke Breen  i Mark Jackson tego nie zauważyli i w ogóle sie nie uśmiali dopiero potem  wspomniał to zrobili wszyscy sobie beke i spróbowali zrobić  z Marcka Jacksona     Jack Mackson ale nie wszyło .Bo Jeff  mówił że nawet nie potrafił prawidłowo wypowiedzieć nazwiska.   To tak jak amerykanie nie prawidłowo mówią na trenera   Krzyżewskiego  czy  Wallego Szczerbiaka. No cóż  USA :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zachodzie zgodnie z planem awansowali GSW z, na szczęście, już zdrowym Currym. Niespodziewanie ciężką przeprawę ma SAS. Nie sądziłem, że OKC będą tak dobrze grali, a szczególnie Westbrook. Oni nawet na deskach pokonali Spurs! Niestety Duncan nie gra nic, podobnie Parker czy Ginobili. Trudno wygrywać mecze opierając swoją grę tylko na Aldridge'u i Leonardzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 2 meczach   5 kontrowesji    sędziowie jak dla mnie mocno zawalili . Seria mogła mieć zupełnie inny scenariusz od meczu nr   mogłbo być nawet  2-0  dla SPurs i 3-1  po  meczu nr 3.

LA całkowicie zawiódł od meczu nr 4.  Paker   zakozłował się  . Smiem twierdzić iż POPovich przegrał serie w meczu nr  5  w 3 kwarcie  .  OKC  u siebie odkąd przenieśli się do OKlahomy    i mieli prowadzenie  3-2 zawsze awansowali.

 

Mecz nr  4 GSW  Portland w pewnym sensie pokazał że z nimi mozna wygrac . Znalazłem też wpis na instagramie  taki

 

13116831_239437109758177_1778847715_n.jp

 

Patrząc  na Currego  to po za  kontrami i ładowaniem trójek  co innego ma unikalnego w sobie?   Cz umie zakończyć akcje wsadem alley oop?   Czy umie zrobić typowego post upa   lub  fadewaya?    Tutaj wszystko  co wymieniłem umie zrobić WestBrook.  Nie jestem fanem żadnego z nich  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co Curry ma unikalnego w sobie? A co ma Messi!? Dla mnie od czasów Jordana nie było lepszego zawodnika w NBA. Łatwość rzutu, elegancja w ruchach, genialny drybling, świetne podanie, szybkość. Sam jestem ciekaw jak wypadnie w konfrontacji z OKC. Jedyny niepokój może budzić jego jakość gry po kontuzji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie jestem anty Curry  to tak na początku.  Jednak  widze prowokacje  ze strony  Currego  i  Greena .       Porównania do Jordana też nie na miejscu.  Inny typ zawodnika           Currego jeszcze nie widziałem by coś  wygrał bliżej linii za 3  . Jest to rozgrywający.   Dryblin  prawie doskonały          Iverson był królem dryblingu i  crossovera    zobacz jego statsy  gdy przyszedł do NBA    od razu król strzelców  .  Szybkość   Lebron to  lokomotywa   jego nie zatrzymasz  jednak nie widze zawodnika kompletnego jak Jordan   czyli     1 na 1    wjazdy pod kosz   +1     post up  z faulem       bywało że kończył wsadem tyłem do kosza także z faulem.   Nie wiem czy wnikasz w wywiady w rozmowy  dziennikarzy ESPN  z analitykami   jegomość  Brian Windhorst  powiedział że Lebron działa depresyjnie na przeciwnika po przez jego  gre.   Gry próbujesz bo w jakiś sposób zatrzymać    to chwile potem on kończy wsadem z faulem nad tobą lub obok ciebie.

Curry  bardzo rzadko  wjeżdza pod kosz  tak jak Westbrook.   Ma 191 ale słaby z niego skoczek  gdzie Jordan potrafił butami dotknąć gościa który miał także ze 180cm.        Curry jako dzieciak trenował  na konstrukcji która zrobił  mu ojciec. Ładował trójki z dużych odległości.  Rutyna przed każdym meczm która tylko on wykonuje   trójki z połowy parkietu każda piłka wpada. Ostatnio rzucił  15 pktów w 1:52         T- mac rzucił  13 pktów w 30 sekund :D   przeciwko Spurs :D

 

No i na koniec   Messi to talent  przegląd pola   kontrola piłki   widzi coś czego nie widzi nawet trener  . Zlatan powiedział o Leo  już o jego lewej nodze  że " nie potrzebuje prawej nogi by być najlepszy   więc wyobraźcie sobie jakim kosmita by był gdyby używał także prawej nogi"

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mamy   3-3  .  Warriors  mieli  3-1  i już wszyscy myśleli że pozamiatane .A tutaj  Warriors  nagle siedli z formą.  Curry zgasł  Thomson  to samo.   Barnes ma tragiczne straty.  Green  jemu  odbija i mamy  3-3.  Bronisław  3 koszykarz w historii który notuje 2 mecze z rzędu  41 pkt.   Sytuacja jest taka.  Lebron ma status w finałach  2-4  jeśli wygra  będzie mieć  3-4   i będzie wolnym agentem i nie musi zostać w Cavs a i tak dojdzie do zmiany składu.Jeśli przegra  będzie  2-5.

Warriors  byli faworytem meczu nr  5 a duet Irving i James rzucili 82pkt  Warriors zagrali fatalny mecz.  Czy będą faworytem   ?  Widze u nich mentalne załamanie.  Jeśli Warriors przegra  zaliczą nawiększego faila w historii.  Widać spore manipulacje sędziowskie  dla $$$ chcieli game 7.  Jeśli Cavs wygra  będą pierwszą ekipa w historii która ze stanu 1-3 wygra 3 mecze z rzędu . Nikt  w historii nie wygrał mając stan 1-3   jedynie 2 ekipy wymusiły mecz nr 7  Cavs jest  3.

15-3 to bilans meczy nr 7  ekip grających u siebie.  Lebron jest 3-2 w meczach nr 7    ale 0-2 z Cavs. W finałach wygrał mecz 7 ze Spurs w 2014  z Miami .Teraz to będzie jego  drugie game 7 ale w Cavs.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie spodziewałem się tak zaciętej serii, szczególnie przy wyniku 3-1 dla GSW. Niestety prawdopodobnie Curry gra z kontuzją, niektóre media wręcz twierdzą, że powinien przejść operację. Lebron mi imponuje, ja już w niego przestałem wierzyć. Mimo, że w Cavs zawodzi Love(tradycyjnie), to odrobili straty. Ciągle wierzę w przebudzenie GSW, bo potencjał mają zdecydowanie większy niż Cavs, ale wszystko się może zdarzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się spodziewałem, zresztą pisałem o tym wcześniej. Teraz zastawiam się na ile ta frustracja GSW jest w stanie im przeszkodzić w 7 meczu, a jest ogromna czy w Currym czy innych. Może i gra z kontuzją ale raczej nie o to chodzi, zobacz jak oni się zachowują czy po meczu, po faulach, schodząc do szatni coś im siedzi w głowie, coś tam pękło i to ma wpływ  na to co się dzieje.  Te sytuacje jak nie przybijają piątek, te techniczne faule, rzucanie w trybuny coś niedobrego się dzieje a Kerr chyba nie jest w stanie zapanować nad tym. Może po prostu pozycja trenera jest zbyt słaba względem gwiazd ?

 

Ja mam nadzieje, że LBJ w końcu udowodni wszystkim, że jest w stanie wygrać w Cleveland pierścień mistrzowski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lebron   wybił z głowy rytm strzelecki   Curremu i Thomsonowi. Wystarczy zobaczyć co się stało po meczu nr  3  gdzie Cavs rozbili  Warriors.     Iring kompletnie zgasił  Currego.   Curry stał się jednowymiarowym zawodnikiem całej serii finałów   . Ilość strat  i średnia raptem 22pkt/mecz.    Thomson   2 ostatnie mecze za 3   to jakiś dramat . W meczu nr 7  to Green trzymał Warriors w grze  a bez  niego Warriors by kompletnie poległo.   To co Lebron wyprawiał w obronie.

Mimo iż  Cavs mają gorsza ławke do Warriors to spowodowali że Warriors zaliczyli te finały  jako wielkiego FAILA.    Curry raczej nie zdobędzie MVP finałow do czasu aż Lebron jest w tej lidze a na zachodzie SPURS jeszcze bardziej się wzmocnią . Nie wiadomo co z Durantem i OKC   bo będzie wolnym agentem 1 lipca. 8 zawodników  Warriors będzie bez kontraktów ciekawe kto zostanie a kto zmieni klub. To samo w CAVS. Już wiadomo że meczyk Christmas Games to będzie  GSW Cavs tylko kto będzie gospodarzem bo na święta   Warriors byli a wygrali mistrza więc chyba Cavs.

 

Richard Jefferson doczekał się mistrza w cześniej grał w finałach vs Lakers.

Frye  tutał się po klubach i w tym sezonie trafił do Cavs jednak nie zagrał w ogóle w meczach nr 4-7 .

Irving się doczekał mistrza a był także na wylocie.

Shumpert  którego który zostałw drafciie wybrany trafił do Cavs z Knicks

JR  wrócił z Chin podczas lockoutu  wybrał Knicks by grać z MELO ale ktokolwiek z nim gra to zalicza upadek  i frustracje   poszedł do Cavs i ma mistrza

Tirstian Thomson  ja pamiętam historie     Lebron mówił podpisujcie go  bo sam Lebron też nie dawał znać czy zostanie.

 

Lebron będzie wolnym agentem i jestem ciekaw czy opuści Cavs i pójdzie nie wiem Miami   LA lub jeszcze gdzieś  .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...