Jump to content
Frontowiec

Koronawirus

Recommended Posts

Nie mówię, że jest super. Mówię tylko, że skutecznie udało się nam uniknąć katastrofy. Tylko tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, jaszek napisał:

To Spidersweb już i tym się zajmuje? Tam szukasz wiedzy? :lol2:

 

Można też przyjąć, że te tłumy pacjentów na OIOM gdzieś zwieziono i schowano.

I znów to samo, brak kontrargumentu, to próba dyskredytacji, ośmieszenia :) Zadziwiające że schemat się powtarza :)

 

Może wyjaśnisz ten fenomen że liczba testów wrosła, ale prawie wszystkie wykonuje się na śląsku, dzięki czemu statystycznie liczba chorych na COVID-19 w innych częściach kraju maleje? :D

 

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, bugmenot napisał:

Kierowca ciężarówki z objawami COVID-19 po zrobieniu testu w Krakowie musiał na wynik czekać dwie doby w samochodzie

A pewien polski piłkarz z Filadelfii czekał na wynik testu tak długo, że az mu w domu objawy przeszły. I co z tego wynika? Jeden nieudany przypadek na dziesiątki tysięcy, rozdmuchany, coś mówi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jaszek Przecież to są tysiące przypadków opisanych w prasie, mediach społecznościowych itd. Wiele osób jednak stosuje technikę wyparcia.

Tak samo jest z tymi rzekomo pustymi łożkami w szpitalach. Nie testujemy, nie dopuszczamy do nich ludzi, to są puste. Na tej samej zasadzie "nie mamy" teraz chorych na oddziałach kardiologicznych i inych.

Statystycznie ludzie przestali mieć zawały, chorować na raka. A po prostu nie są badani i przyjmowani.

  • Confused 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 minuty temu, bugmenot napisał:

Statystycznie ludzie przestali mieć zawały, chorować na raka. A po prostu nie są badani i przyjmowani.

Bardzo dobry przykład. Wszystko zależy jak i gdzie się ucho przystawi.

 

Statystycznie w mojej przychodni ludzie przestali być przeziębieni, chorzy na grypę inne schorzenia. A po prostu przychodnia jest zamknięta, pielęgniarka udziela porad typu "proszę dzwonić za miesiąc" wychylając głowę za zamknięte drzwi główne do budynku, a telefonicznie nie można się dodzwonić :)

Edited by dvbtowiec
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
39 minut temu, jaszek napisał:

 

Wczoraj czytałem na Onecie świetny tekst, z błogosławioną w nim Merkel, o tym, że Niemcy poradzili sobie najlepiej. A nawet nie stwierdzenie, że tak było, tylko pytanie - dlaczego? No to był dopiero tekst sponsorowany. Przypomnę, w Niemczech zmarło blisko 8 tys. osób, zachorowało ponad 170 tys. 

 

Przede wszystkim znacznie więcej testowali. Jak więcej testujesz, masz więcej chorych. Do tego mieli mniejsze obostrzenia, szpitale normalnie funkcjonowały, nie odwoływali zabiegów czy operacji. A mimo to ich system sie nie zawalił, radzą sobie bardzo dobrze. Niektórych to może boli, że Niemcy odnoszą sukces, że chwali się Merkel ale to jedna z największych gospodarek świata, najlepszy system opieki zdrowotnej i do tego jak zauważono w onecie, mieli trochę szczęścia bo w odróżnieniu od Włochów mieli ok 2 tygodnie więcej na przygotowanie się.

 

Co do statystyk, to jeden z epidemiologów mówił w tv, że w Niemczech gdy jesteś chory na grypę i umrzesz kilka dni po grypie to jeszcze cię zaliczą do zgonu z powodu grypy. Na Covid też pewnie poszerzyli statystykę, u nas z kolei seryjnie wpisywano jako powód śmierci "niewydolność oddechową".

Edited by Rasheed

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Rasheed napisał:

Co do statystyk, to jeden z epidemiologów mówił w tv, że w Niemczech gdy jesteś chory na grypę i umrzesz kilka dni po grypie to jeszcze cię zaliczą do zgonu z powodu grypy. Na Covid też pewnie poszerzyli statystykę, u nas z kolei seryjnie wpisywano jako powód śmierci "niewydolność oddechową".

Tak, to samo słyszałem i o tym pisałem wcześniej, że Niemcy więcej zgonów do COVID przypisywali. Inna metodologia budowania statystyki.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, dvbtowiec napisał:

Doprawdy jeden? 🤣

 

I teraz będziemy się licytować? Naprawdę uważasz, że w innych krajach się takich rzeczy nie znajdzie? Cieszę się, że oczekujesz wszystkiego na tip-top, jednak naprawdę tak się nie da. Zarządzałeś kiedyś zespołem ludzkim? Choćbyś był w tym najlepszy, to błędów swoich podwładnych nie wyeliminujesz. One będą zawsze. To, że np. jeden z szefów powiatowego sanepidu uważa, że może być w zamkniętym parku bez maski nie oznacza, że w Sanepidzie w Polsce jest bałagan. Wszędzie znajdzie się ktoś mający nadzieję na swoje 5 minut w telewizji.

 

Brak zatkanych OIOM-ów (jeśli takie są, to proszę mi podać przykłady), brak pacjentów leczonych na szpitalnych korytarzach, brak kolejek przed oddziałami/szpitalami zakaźnymi, brak masowej liczby zgonów, brak chłodni przed szpitalami w Polsce, konwojów trumien, nekrologów w gazetach oznacza dla mnie tyle, że faktycznie mamy relatywnie niską liczbę zakażonych i wciąż wydolną służbę zdrowia.

 

Porównywanie nas do Niemców jest śmieszne. A mówienie, że Niemcy poradzili sobie najlepiej jest jeszcze bardziej śmieszne. No bo dlaczego nie Grecja? Austria? Islandia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przepraszam Cię bardzo, to Ty napisałeś że jeden przypadek o niczym nie świadczy :)

Zatem dostałeś ich więcej. To nie są zatem jednostkowe przypadki. Mamy serię błędów opisywanych i komentowanych w internecie, oraz innych mediach.

 

Co do szpitali, podziwiam Twój optymizm :)

Podasz przy okazji o ile zmalała liczba miejsc w specjalistycznych szpitalach na inne przewlekłe choroby? Co nagle zniknęły?

 

Niemcy - pierwszy wyciągnąłeś artykuł w których chciałeś udowodnić że to naciągane :) Kto tu porównuje?

Piszemy tylko na bazie Twojego przykładu, że inaczej zaliczają do statystyk liczbę zgonów (czego nie chcesz zauważyć) i masowo testują. też zatkania nie ma o dziwo?

 

Czyli rozumiem zagrożenia w czasie wyborów nie będzie? Jesteś w stanie wystawić taki glejt wszystkim uczestnikom i komisjom?

Edited by dvbtowiec
  • Confused 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jak się sondaże teraz zmienią, to zagrożenia nie będzie. Zobaczysz :)

Edited by jaszek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sondaże się zmieniły po wybuchu pandemii, gdyż siadła kampania. Nikt jej nie prowadził. Ja to tak czytam, a ze ugrupowanie panikuje przy okazji, ich problem :) ALe to juz temat wyborczy, nie chce go kontynuwać

 

 

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, bugmenot napisał:

Nie testujemy, nie dopuszczamy do nich ludzi, to są puste

To gdzie są Ci ludzie? W domach umierają? Odpowiedz mi na to pytanie konkretnie, bo zaciekawiłeś mnie, poważnie. 

 

Weźcie podeprzyjcie takie rzeczy danymi. Zapewniam, że uwierzę i być może zmienię zdanie. 

Edited by jaszek

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zamknęliśmy się masowo w domach, to raz.

2. Spora część przechodzi bezobjawowo

3. Być może część osób nie zgłasza się do szpitali nie wiedząc że ma COVID i statystyka ich nie obejmie, a zgon zostanie zapisany jako np. niewydolność oddechowa, bo nikt nie robi testów po.

4. Spójrz jak lawinowo rośnie liczba zakażeń na śląsku. Mimo to nie ma przepełnionych szpitali, gdyż na razie są bezobjawowi lub z lekkimi objawami.

 

Może po prostu mamy trochę więcej szczęścia, nieco wcześniej się zamknęliśmy w domach i to przyniosło rezultaty. Nikt tego nie neguje. Ale wraz z zamknięciem w domach ludzi zamknięto także inne przewlekłe leczenia. Szpitale specjalistyczne przekształcone w zakaźne, a te które zostały są problemy żeby się dostać na badania i leczenie.

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To bezobjawowych mają kłaść w szpitalach? Po co? Może jeszcze siłą jak w Chinach? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 minut temu, jaszek napisał:

To gdzie są Ci ludzie? W domach umierają? Odpowiedz mi na to pytanie konkretnie, bo zaciekawiłeś mnie, poważnie.

"przyjmując chorych jako lekarz rodzinny, sam wysyłam pacjentów kolegom ze szpitali, którzy są na pierwszej linii frontu. I tu pojawia się problem, ponieważ ich nie wysyłam. Dlaczego? Ponieważ nie mam żadnych zgłoszeń. Przez pierwszy tydzień czy dwa, sytuacja nie budziła niepokoju i można było ją zrozumieć, obecnie jest już przerażająca. Do naszej przychodni zapisanych jest około 10 tysięcy pacjentów, których obsługuje kilku lekarzy, przyjmujących równolegle lub zmianowo. Każdy dzień pracy to około 80-130 chorych, przychodzących osobiście (zależnie od pory roku i sezonowości zachorowań), plus usługi korespondencyjne typu przedłużenie recept, co wykonuje się często bez obecności chorego. [...]

Niestety, efekt izolacji wszystkich ludzi, puste ulice, nawał medialnych informacji, mętlik prawny, te wszystkie ciągłe zaostrzenia i straszne doniesienia, np. z Włoch, spowodowały, że pacjenci zamknęli się - dosłownie - na cztery spusty w domu. Jakby nie istnieli."

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,co-miesiac-kilkunastu-pacjentow-pilnie-kierowalem-do-szpitala--gdzie-teraz-sa--umieraja-w-domach---list-do-medonetu-,artykul,17325101.html

 

Edited by bugmenot
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie o to chodzi. Nie mamy dokładnych danych dlaczego ktoś przechodzi bezobjawowo, a inni mają objawy, a niektórzy nawet ciężkie. Ale wiemy że osoby starsze są narażone. Może po prostu u nas osoby starsze masowo zamknęły się w domu i problem nie jest aż tak poważny.

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

I duszą się w domach. I nikt ich nie ratuje. A rodzina ma gdzieś. Jeśli wiesz o takich ludziach, powinienes natychmiast im pomóc, bez ironii. 

 

Mozna też bezobjawowych zamykać siłą w szpitalach, jak w Chinach. 

Edited by jaszek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jak wiadomo, przy chorobach serca, nerek itd koronawirus je pogłębia. Osoby które zmarły na tego typu schorzenia nie są testowane. Do lekarza natomiast bały się przez 2 miesiące chodzić bo w mediach i wśród rządzących była koronopsychoza.

Dopiero teraz okazuje się np. we Francji, że ludzie którzy umierali rzekomo na co innego w grudniu czy styczniu w Europie też byli zakażeni koronawirusem.

Edited by bugmenot
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@jaszek Trochę trywializujesz. Autentycznie widzę że ludzie starsi siedzą w domach. Choroby u nich nie zniknęły, a konsultacje są wyłącznie telefoniczne. Nie mają robionych badań. Na podstawie wywiadu telefonicznego przyjmuje się i odnotowuje że jest OK. A jeśli nie jest, bo nie ma badania i ktoś umiera? Ktoś sobie zapisze to na swoje konto? Konsultacja była przecież.

A czy ktokolwiek robi badanie wówczas na co pacjent umarł?

 

Osobiście w maju miałem mieć robione badanie które jest dla mnie ważne. Nikt do mnie nie dzwonił z przychodni i nie odwołał. Poszedłem w dniu badania. Przychodnia zamknięta, lekarz badania nie wykonuje i nie wiadomo kiedy zacznie. Co mam robić? Czekam. Dobrze że to nic poważnego. A jeśli by było coś poważnego?

Edited by dvbtowiec
  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, bugmenot napisał:

Jak wiadomo, przy chorobach serca, nerek itd koronawirus je pogłębia. Osoby które zmarły na tego typu schorzenia nie są testowane.

Ale na Boga na to się nie umiera nagle. Nie ratują? Nie biorą na OIOM? Przecież cały czas piszę, że zgadzam się z tym, że wiele rzeczy nie jest miarodajna. Ale odsetek ludzi zakażonych SARS lądujących na OIOM jest wg mnie taki sam wszędzie, w każdym kraju. Więc albo ja mam rację, że obserwując u nas ilość osób na OIOM z niewydolnością oddechową mamy dużo mniej zakażeń niz inne kraje, albo Polacy lepiej przechodzą (wątpię), albo Wy macie rację, że ludzi nie przyjmuje się na OIOM i pozwala się im tym samym umierać w męczarniach, nawet we własnych domach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli o mnie chodzi to stawiam 2 tezy.

1. Pomogła izolacja

2. Izolacja spowodowała że ludzie przestali się leczyć.

 

Jak nie wirus nas zabija, to odkładanie leczenia na inne poważne choroby.

Służba zdrowia w tym momencie to wylęgarnia wirusa - tak to wygląda z mediów. Ludzie boją się leczyć.

To są obiektywne fakty.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Statystyki miesięczne zgonów w Polsce są jawne. Wystarczy tam zajrzeć :)

Edited by jaszek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, jaszek napisał:

Statystyki są najmocniejszym argumentem. 

Czyli okazuje się, że koronawirus pomógł nam w walce z innymi przyczynami zgonów.  Statystycznie liczba zgonów spadła w porównaniu z ubiegłymi latami o kilka tysięcy w przedziale styczeń-kwiecień. 

 

Przychodnie i szpitale działają w okrojonym zakresie i przyjmują mniej pacjentów ... więc może lepiej sie nie leczyć będzie się zdrowszym🙂

 

Edited by Sebek00
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...