Jump to content
Artur912

Protest nauczycieli

Czy wspierasz protest nauczycieli ?  

90 members have voted

  1. 1. Czy wspierasz protest nauczycieli ?

    • Tak
      43
    • Nie
      47


Recommended Posts

Posted (edited)

Nie wierze aby po podwyżce nauczyciele lepiej uczyli. Powinni uczyć mniej ale porządnie.

Edited by Artur912

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie popieram bo to protest głównie wykorzystany do celów politycznych aby narobić szumu w kraju przed wyborami i poprawić wynik wyborczy Koalicji Obywatelskiej. ZNP przez wiele lat była częścią SLD, szef związku chętnie pokazuje się na wiecach politycznych PO i każdy wie jaką opcję reprezentuję. Bym popierał protest, jakby równie chętnie dopominali się podwyżek za czasów rządu PO a siedzieli wtedy cicho bo rządzili swoi. Dlatego jestem na nie.

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna kwestia. Rząd PO nie trąbił na lewo i prawo ile to pieniędzy nie ma w budżecie ile to miliardów zaoszczędzili. PiS głośno o tym mówi więc kolejne grupy społeczne się tego domagają. Ja protest popieram.

  • Haha 1
  • Confused 4
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

bober1, tylko tych pieniędzy na takie podwyżki co chcą nauczyciele to zwyczajnie nie ma. Jak by były pieniądze, to by minister finansów nic by nie kręciła z odejściem ze stanowiska. A tak było po ogłoszeniu programu 500+ na pierwsze dziecko, który ma kosztować 20 mld. Pieniądze dla nauczycieli jakie chce ZNP to kolejne 10-14 mld w zależności od źródła. 

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minister finansów kręci z odejściem ze stanowiska bo najzwyczajniej w świecie wie że pieniedzy i na 500+ na pierwsze dziecko i na trzynastkę dla rencistów za bardzo to nie ma. Super. Uszczelnili wpływu z Vatu ale to dało możliwość dania tego co już jest czyli standardowego 500+ 300+ czy innych a oni myślą że dalej mogą te pieniądze rozdawać. Ja naprawdę boję się żeby nie zrobili z Polski drugiej Grecji. A co do podwyżek to zawsze można się dogadać ale jak oni swoją ostateczną propozycje dają taka że damy Wam podwyżkę ale pracujcie więcej ? No to co to za deal ? Toż to mydlenie oczu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwyczajna polityczna zagrywka. A udało im się zgarnąć takie poparcie wśród szkół, bo przy okazji cała ta reforma szkolnictwa to jeden wielki bajzel zrobiony na kolanie, aby przyklepać sobie sztuczny sukces w realizowaniu programu i obietnicy wyborczej. Za rogiem wybory do Parlamentu Europejskiego, które z krajową polityką mają niewiele wspólnego, a później parlamentarne, przy których wykorzystają ten protest. Oczywiście każda ze stron na swój własny sposób.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Końca strajku nie widać, dzieci nie wiedzą kiedy pójdą do szkoły, wypadają z rytmu. Ja obawiam się tylko, że może dojść do tego że rok szkolny zostanie przedłużony, bo nie zdarzą z programem. A wyjazdy poplanowane i opłacone. Zaczyna się robić bałagan i rząd ma przedsmak, tego co może się w przyszłości stać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A powodów dziesiątki. Są oczywiście ambitni , i nauczyciele i uczniowie...jednak przeciętniactwo ogólnie ciagnie szkołę w przepaść.

1. Spustoszenie etosu nauczyciela po 89. a szczególnie w czasach róbta co chceta. Dziś w szkole rządzi uczeń i jego supeeer rodzice. Nauczyciele pokornie marzą aby niektórzy uczniowie szybko kończyli naukę (tzw. kiblowanie dziś prawie nieznane bo naruszyłoby godność ucznia)  . Niektórzy nie umieją się podpisać i mają promocję. 

2. każ dziś dziecku w szkole coś zrobić...wyegzekwuj zadanie. Nauczyciele wkręcają się w błedne koło: tych dzieci nie da się niczego nauczyć...a rodzice: ci nauczyciele  nie potrafią.uczyć.

3. negatywna selekcja> do zawodu trafiają osoby, które nigdzie indziej nie zdobyły posady . Trafiłem w TVN24 na "nauczycielkę" z Kamiennej Góry skarżącą się , że po 25 latach pracy ma 2,5 tysia na ręke.

To najlepszy obraz polskiej szkoły pozostawionej w spadku po dziesiątkach "reform". Mozna przecież zapytać: co ta pani robiła tyle lat ,,,,,bo wydaje się, ze dla ambitnych nauczycieli jest droga awansu nawet w szkole. Czy poszerzała atutu, szkoliła się , racjonalizowała metody....a moze tylko przychodziła do pracy i powtarzała co roku swą "wiedzę" uczniom?

TVN24 oczywiście wylewa krokodyle zły nad nauczycielami ale pokazując taką "nauczycielkę" strzela w stopę.Jedynym atutem tej pani było 'splunięcie" na p. Jarka. 

Takie zapuszczone "damy" to spora część grona. Chodzi to smutne, bez tzw. looku i chce zdobyć autorytet u dzisiejszej młodzieży. Niewykonalne.

I jeszcze aspekt społeczno-polityczny. Za komuny liczni nauczyciele byli w partii. Było to  widziane (czasem wymagane)  i pomagało w awansach.

Skad Waszym zdaniem wywodzą się dzisiejsze kadry w szkole? Babcia była nauczycielką , to i córka....mama, to i córka. Ktogoś zatem dziwi, że ZNP był/jest częścią lewicowej strony politycznej.

To wyjaśnia "determinację".

I kwestia prawna. Protest auczycieli został zaakcentowany, medialnie znane i popierane postulaty....ale jak rozliczyć szkoły, które zamykają dzwi przed dziećmi. A takich wiele? 

Prawa, prawami. Każdy powinien godnie zarabiać. Szantaż ZNP (bo to liczny osobowo zwiazek) może doprowadzić do kolejnych absurdów.

Może wyobrazicie sobie, że np. słuzba więzienna zaprotestuje grożąc, że może w czasie strajku nie pilnować kluczy do cel?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
39 minut temu, zuzik1111 napisał:

...... jak rozliczyć szkoły, które zamykają dzwi przed dziećmi. A takich wiele? 

Prawa, prawami. Każdy powinien godnie zarabiać.

A kiedy mają strajkować w wakacje??  Córka też ma zamkniętą szkole. A strajk popieram.

 

Edited by kingofsouth
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie w tym wszystkim najbardziej martwi i boli to, że społeczeństwo tak marginalizuje zawód nauczyciela. Robi się z nich jakiś roszczeniowych nieudaczników, którzy pracują 18 godzin na odpier... i jeszcze mają czelność narzekać. Oczywiście standardowy tekst, że mają spadać do Biedronki jak chcą kasę. Tylko kto wtedy będzie uczył naszych dzieci? To chyba powinno dawać do myślenia, że człowiekowi bardziej opłaca się pracować na kasie niż być nauczycielem, studiować, kształcić się... Oczywiście, że nauczyciele mają dużo przywilejów, dodatków, darmowe wycieczki (lub za niewielką dopłatą) - nikt temu nie przeczy. Nie dziwie się, że coraz więcej nauczycieli ma wątpliwości jak tak się ich gnoi. W innych krajach potrafią zarabiać po 2-3 średni krajowe, a u nas...

  • Upvote 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z tym, że nauczyciele muszą zarabiać przyzwoicie, bo ich praca jest jednym z kluczowych czynników aby społeczeństwo się rozwijało. Mam jednak mieszane uczucia co do samego protestu, po włączeniu jednej ze stacji informacyjnych w Polsce słyszę, że nauczyciele zarabiają żałośnie mało, że niektórzy to nawet 2k na rękę nie mają, że taka ciężka praca, że po nocach muszą siedzieć bo nie nadążają. Skoro od lat zarabiają tak żałośnie to dlaczego akurat teraz protestują?

Druga sprawa, kończyłem szkołę średnią 6 lat temu, wątpię żeby sytuacja w szkołach aż tak się przez te lata zmieniła, większość wcale nie przepracowuje się tak jak to przedstawiają w mediach. Człowiek patrzy na oświadczenia majątkowe nauczycieli którzy są radnymi i widzi, że jednak te zarobki nie są tak żenująco niskie jak przedstawiają media.

oC-k9kpTURBXy84MTk5NjY2MzAyMThhODM5YzkzN

źródło: newsweek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgłupszy argument krytykujących nauczycieli to fakt że pracują 18h tygodniowo co jest nonsensem. Fakt przy tablicy spędzają 18h tygodniowo ale idą do szkoły na 8 a wychodzą często po 16 bo przecież nie da się ułożyć tak planu lekcji żeby każdy nauczyciel ciurkiem miał te 5h lekcyjnych i mógł iść do domu więc w tzw. okienkach nauczyciele sprawdzają kartkówki, wypracowania,układają klasówki,przygotowują się do lekcji, a przecież te czynności biorą też do domu i często siedzą nad nimi do późnych godzin nocnych. Akurat mam w rodzinie nauczycielkę z Warszawy to jak do niej przyjechaliśmy w maju gdzie to końcówka szkoły jest to z papierów nie wychodziła wcześniej niż o 10 wieczorem. Ludzie tak mają że są nieco ograniczeni i jak czegoś nie wiedzą to zmyślają. Identycznie jest z zawodem telemarketera. Ludzie dzwoniąc myślą że telemarketerzy siedzą w biurze popijają kawę i plotkują i dlatego tak długo nie odbierają a sami nakręcają ten długi czas oczekiwania dzwoniąc z problemem że pilot nie działa a okazuje się że nie włożyli baterii.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy czym średnia UE to 26 godzin przy tablicy. Ne wierzę,że nauczyciel WF pracuje 40 godzin tygodniowo lub siedzi do 10.00 wieczór. Wolne przed Bożym Narodzeniem, przed Nowym Rokiem , dłuższe nuż przeciętnie ludzie mają urlopu. Idąc na zawód nauczyciela trzeba wiedzieli jakie są warunki. Moja ciocia nauczycielka i to języka polskiego,a nie jakieś techniki czy Przysposobienia Obronnego mówi wprost tu cytat "Nie ma lepszego zawodu dla kobiety". 

  • Confused 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dajmy świniom,  krowom, królikom a nauczycielom nie trzeba , bo to nie jest wyborcą PiSu. Nauczyciel ma misję i niech uczy , bo tak prezes nakazuje . Tyle w temacie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wislok: Czyli jak ktoś jest nauczycielem wf to już żadnych papierów nie uzupełnia i nie prowadzi dokumentacji, bo książek się nie używa ?! Haha. Pewnie jeszcze rzuca piłkę i idzie do kantorka albo siada na ławeczkę i się opala z buteleczką Pepsi. Każdego nauczyciela obowiązują  te same zasady i każdy przedmiot jest ważny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy zawód ma swą specyfikę. I wchodzący do zawodu powinien się liczyć z plusami i minusami. 

Smieszy wpis @ kilera bo musielibyśmy pochylić się nad losem starżaka w dymie czy hutnika w nocnej pracy.

 

Godzinę temu, bober1 napisał:

Najgłupszy argument krytykujących nauczycieli to fakt że pracują 18h tygodniowo co jest nonsensem. 

2 godziny temu, kingofsouth napisał:

A kiedy mają strajkować w wakacje??  Córka też ma zamkniętą szkole. 

 

Podtekst politycznych sympatii aż razi.  To  forum zwykle bryluje w bezrefleksyjnych opiniach. Temat edukacji tu na pewno nie pasuje.

Zakładam, że niektórzy posyłają dzieci do szkół (nawet dobrych szkół) i pewnie jakieś "szkoły" skończyli. Szkoła do dobre i ciemniejsze stron.

Chodzi jednak o sama formę i determinację protestu. 

Czy przejmował się ktoś warunkami Waszego awansu w pracy?n  Wychodzi ktoś na ulice, że inni magistrzy zaczynając prace w wielkich firmach startują od 1900 na reke. 

Sasiadka kończy architekturę w Krakowie. . Owszem dla niej i kolegów z roku sa liczne propozycje  ...za 18000. Czy staniecie murem za tymi ludźmi, którzy wybrali trudny kierunek i teraz ten wybór wymaga walki o swoje.

A przxecież oburza Was mały zarobek pani po geografii czy polonistyce. A ileż nauczycieli skończyło jakiekolwiek studia bo musieli uzupełnić wykształcenie? Czy te osoby się róznią?\

a szczęście przewiduje, ze nauczyciele spasuję na egzaminy i odbędą się normalnie. Dalej...determinacja będzie słabnąć bo znam to srodowisko. Odważni w grupie...ale jak na RORze braknie połowy zarobku....bohaterstwo osłabnie.

A co powiecie o prawdopodobnym żądaniu ZNP. Prawdopodobnie o zapłatę za dni strajku.

Nikt z proopozycyjnego srodowiska nie odpowiedział na proste pytanie: ile zarabiał stazysta nauczycielski za PO-PSL skoro po wykazywanej podwyżce 40% zarabia 1800 na rekę.

Nie powtarzajcie farmazonów za TVN24 . Ta stacja żenujaco wpisuje się w opisywanie protestu. Ludzie jednak czasem pamiętają jak to bywało...

Np. wczoraj relacja z Paryża. Tam nauczyciele zarabiaja do 4000 Euro  i rzad ma im dać 1000 wiecej wkrótce.  Ojej, jak w raju....Tak to polscy nauczyciele cywilizowaney kraj dba o oświatę. 20 tysi na miesiac... a wam 3.

Tylko, ze we Francji oswiata protestuje o kilku miesiecy... ot, tak dla jaj.

 

  • Confused 2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem rodzicem i popieram strajk. Nauczyciele zarabiają za mało i mają prawo w takim czasie podejmować strajk by był on zauwaźony.

To czy oglądam TVP info czy TVN 24 nie ma nic wspólnego z moim zdaniem w tym temacie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Kiler napisał:

@wislok: Czyli jak ktoś jest nauczycielem wf to już żadnych papierów nie uzupełnia i nie prowadzi dokumentacji, bo książek się nie używa ?! Haha. Pewnie jeszcze rzuca piłkę i idzie do kantorka albo siada na ławeczkę i się opala z buteleczką Pepsi. Każdego nauczyciela obowiązują  te same zasady i każdy przedmiot jest ważny.

Dokumentacje może i wypełnia ale odpada mu wiele zajęć domowych, związanych ze sprawdzaniem zeszytów czy kartkówek o którym tak głośno mówią nauczyciele. Swoją drogą są tutaj osoby starsze i młodsze, ja kończyłem szkołę średnią całkiem niedawno, pamiętam jak wyglądały sprawdziany czy kartkówki, pamiętam to mityczne sprawdzanie zeszytów. Oglądam TV i jakaś nauczycielka mówi, że co tydzień musi sprawdzić tyle zeszytów, nie wiem może miałem pecha ale przez całą edukację zeszyty sprawdzano mi tylko na języku polskim i to też może z kilka razy i na...religii. Sprawdziany często brane z książek nauczyciela, gdzie mają też klucz odpowiedzi, no ale może szkoły do których chodziłem były jakieś wyjątkowe. Trochę mnie to szczypie w oczy gdy słucham tych wypowiedzi w telewizji i stawiam to przy tym, jak zapamiętałem szkołę a zarobki o których mowa stawiam przy zeznaniach podatkowych składanych przez nauczycieli - radnych.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Zgadzam się z @bober1. Dodam jeszcze, że nauczyciele prracujacy w technikach mają jeszcze "lepiej". Przykladowo, nauczyciel zajmujący się uczniami z profilu żywieniówki. Nauczyciele zajmuja się również organizacja jakichś kursów kelnerskich, barmańskich, organizuje praktyki szkolne na drugim końcu polski. Dodatkowo taki nauczyciel spedza caly dzień i noc na dyzurze w internacie, jeśli nie ma wtedy zajęć. Ten mit o osiemnastu godzinach pracy jest, za przeproszeniem, z tyłka wzięty.

Edited by Solderowy123
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, mrozio11 napisał:

Dokumentacje może i wypełnia ale odpada mu wiele zajęć domowych, związanych ze sprawdzaniem zeszytów czy kartkówek o którym tak głośno mówią nauczyciele. Swoją drogą są tutaj osoby starsze i młodsze, ja kończyłem szkołę średnią całkiem niedawno, pamiętam jak wyglądały sprawdziany czy kartkówki, pamiętam to mityczne sprawdzanie zeszytów. Oglądam TV i jakaś nauczycielka mówi, że co tydzień musi sprawdzić tyle zeszytów, nie wiem może miałem pecha ale przez całą edukację zeszyty sprawdzano mi tylko na języku polskim i to też może z kilka razy i na...religii. Sprawdziany często brane z książek nauczyciela, gdzie mają też klucz odpowiedzi, no ale może szkoły do których chodziłem były jakieś wyjątkowe. Trochę mnie to szczypie w oczy gdy słucham tych wypowiedzi w telewizji i stawiam to przy tym, jak zapamiętałem szkołę a zarobki o których mowa stawiam przy zeznaniach podatkowych składanych przez nauczycieli - radnych.

Mi zeszyty też tylko na polskim i religii sprawdzali. :) Może nauczycielom chodzi o młodsze klasy, tam faktycznie zeszytów do sprawdzania jest więcej. :)Mój ojciec był nauczycielem i dyrektorem w szkole i widziałem ile czasu spędza "na pracy" i ile go to wszystko nerwów kosztowało. Swoje widziałem i dlatego tak mnie smuci gnojenie nauczycieli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, zuzik1111 napisał:

Każdy zawód ma swą specyfikę. I wchodzący do zawodu powinien się liczyć z plusami i minusami. 

Smieszy wpis @ kilera bo musielibyśmy pochylić się nad losem starżaka w dymie czy hutnika w nocnej pracy.

 

Podtekst politycznych sympatii aż razi.  To  forum zwykle bryluje w bezrefleksyjnych opiniach. Temat edukacji tu na pewno nie pasuje.

Zakładam, że niektórzy posyłają dzieci do szkół (nawet dobrych szkół) i pewnie jakieś "szkoły" skończyli. Szkoła do dobre i ciemniejsze stron.

Chodzi jednak o sama formę i determinację protestu. 

Czy przejmował się ktoś warunkami Waszego awansu w pracy?n  Wychodzi ktoś na ulice, że inni magistrzy zaczynając prace w wielkich firmach startują od 1900 na reke. 

Sasiadka kończy architekturę w Krakowie. . Owszem dla niej i kolegów z roku sa liczne propozycje  ...za 18000. Czy staniecie murem za tymi ludźmi, którzy wybrali trudny kierunek i teraz ten wybór wymaga walki o swoje.

A przxecież oburza Was mały zarobek pani po geografii czy polonistyce. A ileż nauczycieli skończyło jakiekolwiek studia bo musieli uzupełnić wykształcenie? 

 

Tylko różnicą pomiędzy architektami a nauczycielami są takie że nauczyciel ma ograniczoną możliwość zarobku a architekt ma o wiele więcej możliwości zarobku w przeróżnych firmach a po drugie nauczyciel musi kształtować przyszłe pokolenia a architekt nie

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja się generalnie zgadzam z tym, że nauczyciele zarabiają za mało, tylko chcę uczciwego postawienia sprawy, nagle większość nauczycieli zarabia 1800 zł, od rana do wieczora siedzi w szkole a nocami sprawdza zeszyty i klasówki. Dajcie spokój, przecież to jest tak naiwnie przedstawione że człowiekowi odechciewa się na to patrzeć. Niech dostaną większe pieniądze ale niech za tym idzie jakaś większa reforma, gdzie nauczyciel będzie rozliczany ze swojej pracy. Często jest tak, że jak jeden dorwie się do roboty w jakiejś szkole to już będzie tam siedzieć do emerytury.

A i jeszcze jedno, niech zarobki nauczycieli będą jawne, wraz ze wszystkimi dodatkami.

6 minut temu, Kiler napisał:

Mi zeszyty też tylko na polskim i religii sprawdzali. :) Może nauczycielom chodzi o młodsze klasy, tam faktycznie zeszytów do sprawdzania jest więcej. :)Mój ojciec był nauczycielem i dyrektorem w szkole i widziałem ile czasu spędza "na pracy" i ile go to wszystko nerwów kosztowało. Swoje widziałem i dlatego tak mnie smuci gnojenie nauczycieli.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
35 minut temu, Kiler napisał:

@wislok: Czyli jak ktoś jest nauczycielem wf to już żadnych papierów nie uzupełnia i nie prowadzi dokumentacji, bo książek się nie używa ?! Haha. Pewnie jeszcze rzuca piłkę i idzie do kantorka albo siada na ławeczkę i się opala z buteleczką Pepsi. Każdego nauczyciela obowiązują  te same zasady i każdy przedmiot jest ważny.

Żebyś wiedział,że nauczyciel WF w liceum dokładnie to robił, rzucał piłkę i szedł do kantorku i pił kawę.  Nie mówię,że to norma, ale niestety tak u mnie było z tym konkretnym nauczycielem. Nie mam nic do nauczycieli WF  żeby nie było. 

Moim zdaniem wrzucanie wszystkich nauczycieli do jednego worka to nieporozumienie, jedni mają więcej pracy, onni mniej . Inne profesje pracują normalnie te 40 godzin lub więcej i także zabierają pracę do domu.  Człowiek zna ludzi  i wiedzą,że robią po 12 godzin dziennie, muszą być dyspozycyjni, bo niby mają wolne,ale zadzwoni kierownik i jego to nie interesuje , jest robota, jest potrzebny - mieszkałem z takim chociażby jednym co był chyba zastępcą kierownika w Biedronce i widziałem jak to wygląda. Ktoś to ma z kolei własną działalność to w pracy jest właściwie cały czas . Niech nauczyciele powiedzą ile zarabiają ,al włącznie ze wszystkimi dodatkami. 

Nauczyciel skoro mu tak źle, może zmienić zawód albo mógł się nie kształcić na nauczyciela, skoro mają tak źle,a wszyscy dookoła mają kokosy i luksusy.. 

@mrozio11 poruszył ważną kwestię, nauczyciela bardzo trudno zwolnić. 

Edited by wislok

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie uważam, że nauczyciele mają się źle ale jest rzeczą naturalną, że chcą mieć się lepiej i oczekują podwyżek. Najlepiej by było gdyby w mediach nie mówili jednak o tym jak muszą dużo pracować, jaką mają ciężka pracę bo to zwyczajnie drażni ludzi, którzy pracują po 8-10 godz dziennie i mają tylko 26 dni wolnego w ciągu roku. Niech powiedzą, że chcą więcej zarabiać i każdy pracujący powinien to zrozumieć bo każdy chce zarabiać więcej. Rozumiem ich bowiem rząd cały czas trąbi jaki to jest wspaniały budżet, nagle dokłada się kolejnych wydatków rzędu 40 mld zł bez nowelizacji budżetu, dla policjantów znalazł się 1000 zł, na 500 + itd skoro ich pracodawca rozdaje pieniądze na lewo i prawo to jest rzeczą naturalną, że nauczyciele też się w kolejce ustawili. Strajkują bo tylko w ten sposób mogą coś wymusić. Dziwię się tym, którzy się dziwią.

 

W całej sprawie najbardziej oburza mnie upolitycznienie Solidarności, bo różne związki powinny w takim przypadku mówić jednym głosem wspierając pracowników. No i wychodzi jaki wpływ ma pastwo na nauczanie religii. Podobno biskupi nie pozwalają katechetom strajkować. Państwo płaci ale wymaga biskup (pewnie na polecenie tegoż państwa ;)

Edited by Rasheed

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×