Jump to content

Piłka nożna: Ekstraklasa


Recommended Posts

"Fryzjer" przed sądem nic nie pamiętał

 

Podejrzany o zorganizowanie piłkarskiej mafii Ryszard F. pseudonim "Fryzjer" zeznawał w środę jako świadek w procesie czterech piłkarzy oskarżonych o korupcję w sporcie i ustawianie meczów

 

Ryszard F. został wezwany przez sędzię Elżbietę Sztenc jako świadek w procesie, w którym prokurator Tadeusz Potoka oskarża czterech zawodników o korupcję w sporcie. "Fryzjer" przebywa we wrocławskim areszcie od 26 czerwca 2006 roku. W środę został doprowadzony z celi do sądu, który sąsiaduje z budynkiem wrocławskiego aresztu.

 

Konwój policyjny przeprowadził Ryszarda F. specjalną klatką schodową - prowadzącą z podwórka aresztu do sali sądowej - do której nikt postronny nie ma dostępu. Dziennikarze nie mogli zadać mu żadnych pytań także z tego względu, że proces toczy się z wyłączeniem jawności. Wiemy jednak, że zeznania F. niewiele wniosły do sprawy. "Fryzjer" na pytanie sędzi, za co został aresztowany, stwierdził z ironią, że jest głównym oskarżonym w potężnej aferze piłkarskiej i dodał, że została ona rozpętana przez prokuratorów oraz dziennikarzy.

 

Po ponadpółrocznym pobycie w areszcie Ryszard F. bardzo schudł i ciężko go poznać. Pod koniec grudnia jego adwokat mówił dziennikarzom, że Ryszard F. stracił na wadze 15 kilogramów, jest chory i domagał się zwolnienia go ze względu na zły stan zdrowia. F. trafił na pewien czas do więziennego szpitala przy ul. Kleczkowskiej, ale później wrócił do aresztu. Sąd nie znalazł powodów do jego wypuszczenia. Termin tymczasowego aresztowania F. mija 26 marca, ale już wiadomo, że prokuratura po raz trzeci wystąpi o jego przedłużenie.

 

Sąd wezwał Ryszarda F. jako świadka w procesie, gdyż kilkanaście miesięcy temu "Fakt" napisał, że ma on wiedzę na temat korupcji w Zagłębiu Lubin. Podczas rozmowy z dziennikarzem tej gazety F. miał sugerować, że w zamian za zaprzestanie opisywania seksafery w środowisku sędziów piłkarskich przekaże mu informacje o działaniach korupcyjnych Zagłębia Lubin oraz o wspólnych interesach prezesa PZPN Michała Listkiewicza i Pawła Janasa, byłego selekcjonera reprezentacji. W środę przed sądem F. twierdził, że nic nie wie, nic nie pamięta i podkreślał, że jest ciężko chory. Jako świadek zeznawał około pół godziny, a później został odprowadzony do aresztu.

 

Oprócz F. jako świadkowie zeznawać wczoraj mieli m.in. piłkarze Zagłębia Lubin - Wojciech Łobodziński, Andrzej Szczypkowski i Grzegorz Bartczak. Wszyscy byli nieobecni, ale zostali usprawiedliwieni przez klub. Łobodziński przebywa na zgrupowaniu reprezentacji w Hiszpanii, a ekipa Zagłębia na obozie treningowym w Portugalii. Termin kolejnej rozprawy sąd ustalił na 28 lutego.

 

W trwającym od roku procesie na ławie oskarżonych zasiadają: Tomasz R. i Jacek S. - byli piłkarze Polaru Wrocław, Zbigniew M. - były gracz Zagłębia Lubin oraz Marek G. - kiedyś zawodnik Śląska Wrocław. Prokurator Tadeusz Potoka oskarża byłych piłkarzy Polaru o sprzedawanie meczów, a Zbigniewa M., niegdyś napastnika Zagłębia Lubin, o udział w składce pieniężnej na kupienie meczu od Polaru. Spotkanie rozegrano w maju 2004 roku, a walczące o awans do I ligi Zagłębie wygrało we Wrocławiu z Polarem 4:0. Wkrótce kilku zawodników wrocławskiego klubu przyznało się, że otrzymywali propozycje sprzedawania meczów, w tym od Zagłębia.

 

To od Tadeusza Potoki rozpoczęło się wielkie śledztwo dotyczące korupcji w polskiej piłce nożnej, które od prawie dwóch lat kontynuowane jest przez prokuratorów Krzysztofa Grzeszczaka i Roberta Tomankiewicza z Wydziału VI do spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej. Zarzuty postawiono już prawie 70 osobom - sędziom, działaczom, trenerem i piłkarzom. Głównym podejrzanym jest właśnie Ryszard F., który miał zorganizować i zarządzać mafią piłkarską w Polsce. Były działacz Amiki Wronki F. ma postawionych ponad 50 zarzutów korupcyjnych.

Czyżby z dużej chmury był mały deszcz i wymiar afery był medialny. Fryzjer chyba teraz ewidentnie bawi się z prokuraturą. Niestety w naszym kraju można się spodziewać wszystkiego.

Link to post
Share on other sites

Tak, wszystkiego. Zwłaszcza horrendalnie długich aresztów za które często Polska płaci odszkodowania. Ale czego można spodziewać się w kraju w którym np. za pozwolenie Rywinowi na wyjazd do USA dostaje się naganę a minister co tydzień przypomina podwładnym o tymczasowych aresztowaniach?

Link to post
Share on other sites
Już się trochę poprawili z grą i jest remis 2:2. Drugi gol dla Polski zdobyty w przedziwny sposób. Szczęscie dopisało. Kto nie widział niech żałuje. :)

Bramkę tą, będą pokazywać we wszyskich stacjach telewizyjnych, jako "cudo (kupa) śmiechu" :lol:

Mecz marny. Wynik lepszy jak gra. Jak szybko tego nie poprawią, to Euro 2008, będziemy mieli z głowy :idea: i to bez "pomocy" :wink: FIFA.

Link to post
Share on other sites

Mecz faktycznie marny, mam nadzieję że trenerzy i zawodnicy wyciągną odpowiednie wnioski.

Jedno może cieszyć to że z wyniku 0-2 wyciągnęli na 2-2 :!: aż że bramkarz słowacki nam pomógł, co cóż taki jest sport :wink:

 

Trochę rozczarował mnie Jeleń i Grzelak, ich zmiennicy już lepiej się prezentowali. System z jednym napastnikiem to chyba nie jest to :?

Link to post
Share on other sites

Jak mnie śmieszą takie teksty. CO by nie było zły wynik zawsze będzie kompromitacja i nie mówi tutaj o wczorajszym meczu. Jeżeli chcesz mówić to przypomnij sobie mecz z EME 96 w Bratysławie . Tam to była kompromitacja.

Link to post
Share on other sites

Nie było kompromitacji ze względu na drugą połowę. Natomiast sposób gry w 1.połowie nazwałbym skandalem i bezczelnością - biorąc pod uwagę że, jeśli jest tak nadal, za te mecze kochani kopacze dostają pieniądze.

Link to post
Share on other sites

dostaja dostają... z tego co pamiętam ro startowe za towarzyski mecz w naszej kadrze wynosi 2500ojro - co jest i tak pokaźną kwotą jak na szparingowe spotkanie. Włosi na ten przykład w kadrze mecze towarzyskie za friko graja :)

Link to post
Share on other sites

"Trzech kandydatów" na fotel prezesa PZPN. Zaczynają się schody i cwaniactwo w imię głupawego "statutu", który dopiero co ma być w sądzie zarejstrowany. Idą "nowe :?: " stare czasy z zabarwieniem "starych obyczajów". Dla mnie istny bajzel i jak tu, ma być dobrze, jak :?::idea:

:arrow:http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... 0920070209

Link to post
Share on other sites

Kto prezesem PZPN? Na razie zgłoszony tylko Lato

 

Tylko Grzegorz Lato zdobył poparcie 15 członków PZPN i wystartuje w wyborach na prezesa związku. Jego kontrkandydaci czekają, aż zjazd wbrew nowemu statutowi pozwoli zgłosić ich z sali.

 

Według nowego statutu PZPN, aby kandydować na prezesa, trzeba otrzymać rekomendację 15 wojewódzkich związków piłkarskich bądź klubów pierwszej i drugiej ligi. Wczoraj minął termin, a takie poparcie udało się zebrać tylko Grzegorzowi Lacie. O poparcie zabiegał także były senator PSL i rzecznik związku Tomasz Jagodziński, ale czy je dostał, nie wiadomo, bo zgłoszenia można było wysyłać także pocztą.

 

Reszta kandydatów - Włodzimierz Lubański, Roman Kosecki, Jerzy Engel, Janusz Wójcik i Ryszard Czarnecki - nawet nie starała się o poparcie. Wszyscy mają nadzieję, że kandydatów będzie można zgłaszać spośród delegatów także podczas zjazdu, bez konieczności poparcia przez 15 członków PZPN. - Tak było zawsze, tak będzie i teraz - mówi "Gazecie" Czarnecki.

 

Nowy statut związku prawo takie zastrzega jedynie w wyborach do zarządu i komisji rewizyjnej. - Kandydaci na prezesa muszą być znani na 30 dni przez walnym zgromadzeniem. Zrobiliśmy to, by związki i kluby miały miesiąc na zapoznanie się z programem kandydatów - mówi "Gazecie" wiceprezes Eugeniusz Kolator.

 

Wczoraj jednak Departament Prawny PZPN uznał, że w wyborach prezesa będą mogli startować delegaci zgłoszeni podczas zjazdu.

 

Reszta kandydatów na prezesa stara się więc o mandat delegata. Lubański starał się o mandat od Górnika Zabrze, ale nie dostał, bo 14-krotny mistrz Polski do Warszawy wyśle prezesa Ryszarda Szustera i Stanisława Oślizłę, a w wyborach na prezesa popiera Jagodzińskiego. Ale to właśnie Lubański ma być jednym z głównych kandydatów do fotela szefa związku. Głosy poparcia zbiera dla niego Jerzy Engel. Podobno były selekcjoner zdał sobie sprawę, że nie ma szans na wygraną i chce się wycofać.

 

Wczoraj okazało się, że kilka dni temu sąd zwrócił do poprawy wniosek o rejestrację nowego statutu PZPN, bo był... nieprawidłowo wypełniony.

Czy to ma jakiś sens? To pod kontrolą pana ministra był pisany nowy statut. Chyba w zasadzie znamy nowego prezesa.

Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję że Grzegorz Lato nie będzie nowym prezesem PZPN.Przecież on jest teraz w zarządzie i razem z Listkiewiczem i Kolatorem doprowadzili do takiego stanu jaki mamy teraz w polskiej piłce.Najlepszym kandydatem jest Henryk Kasperczak jedyny człowiek z poza układu sam podał się do dymisji nie to co inni o końca trzymają się stołków.

Link to post
Share on other sites
Najlepszym kandydatem jest Henryk Kasperczak jedyny człowiek z poza układu sam podał się do dymisji nie to co inni o końca trzymają się stołków.
JAk z poza układu? Kasperczak także był w zarządzie i jeżeli stosujemy już odpowiedzialność zbiorową to do wszytkach także do Kasperczaka. A dlaczego podał się do dymisji? Żeby zyskać większe poparcie u opinii publicznej. Ze wszystkich kandydatów to tylko Kosecki.

To ma być ktoś nowy z nową wizją a nie kontynuacja. A zarówno Lato Kasperczak i inni byli i jakoś wcześniej nic im nie przeszkadzało.

Struktury PZPN trzeba przewietrzyć a na pewno żadne z obecnego zarządu nie powinien zostać prezesem ale Lato ma duże poparcie w terenie i u klubów i praktycznie jest przesądzone, że nim zostanie.

Link to post
Share on other sites

Lato w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym " sam o sobie mówi "Ja działam w Zarządzie PZPN dopiero dwa lata" :!:

hmm... wystarczający czas by widzieć to co się działo w polskiej piłce i ... nic nie robić:?

Link to post
Share on other sites

Ale Kasperczak był tam mniej ważnym członkiem zarzadu powiem więcej byl tam tylko na papierze,a twierdzenie że podał się do dymisji żeby zyskać sympatie jest idiotyczne widać że nie jest tak związany z tymi pseudo działaczami, można tak wnioskować np. po tym że Listkiewicz nie złożył propozycji objęcia posady selekcjonera Kasperczakowi po MŚ, a domogało się tego wiekszość społeczeństwa i ludzi którzy się znają na futbolu, gdyby byli "kumplami" i gdyby była miedzy nimi choć minimalna sympatia to tak by się stało.

Link to post
Share on other sites

Większość opinii to była za Beenhakkerem. To nie chodzi o to czy byli kumplami czy nie bo to jest tutaj nie istotne. Skoro Kasperczak był w zarządzie przez jakiś czas to znaczy, że popierał działania tego zarządu a podanie do dymisji w żaden sposób go z tego nie oczyszcza. Zresztą tak sama jak Listkiewicz jest czysty bo nie ma żadnych dowodów na ich działalność przestępczą. W związku potrzebna jest nowa jakość a na pewno żaden były działacz jej nie wprowadzi.

Link to post
Share on other sites

Nie no z Kasperczakiem będzie inaczej. Wybór pomiędzy Kasperczakiem a lato nic nie zmienia. Wszytko zostaje po staremu. Po zatem Kasperczak jest trenerem Senegalu a nie wyobrażam sobie łączenia obu funkcji. Niech zajmie się tym co najlepiej umie czyli trenerką.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...