Jump to content
Guest Anonymous

Bundesliga i niemiecka piłka klubowa

Recommended Posts

To nie jest dobry sposób. Nie da się w sposób obiektywny porównać jednej ligi do drugiej. Jedynie statystyki można do siebie jako tako porównywać, o ile mamy np. dwie ligi o takiej samej ilości drużyn. A LM i LE nie mówi o niczym innym jak tylko o formie dwóch grających ze sobą drużyn i to jeszcze w danym dniu. I to też nie zawsze, bo bywają przypadki, że jedna drużyna bierze sobie "wolne" w lidze przed meczem u siebie w pucharach, a rywale po weekendowej lidze lecą X godzin samolotem i na starcie są w dużo gorszej sytuacji.

Uogólnienia nigdy nie są dobrym rozwiązaniem. A idąc Waszm tokiem, to jak Chelsea czy tam Arsenal odpada w Pucharze Anglii z klubem z League Two to oznacza, że League Two jest lepsza niż Premier League, prawda, że absurd?

 

PS. Już kończę, moje zdanie znacie a i tak każdy zostanie przy swoim, nie ma sensu robić offtopa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przyszłym miesiącu 27 pażdziernika będzie mecz VfL Wolfsburg - Bayern Monachium w ramach Pucharu Niemiec. Ciekawe czy będzie powtórka z rozrywki Lewandowski show. 

Edited by Dariusz1980

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Bundeslidze wszystko po staremu. Mistrza Niemiec 2016 poznamy jeszcze w tym roku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dobrą sprawę mistrz Niemiec 2016 znany jest już od dawna, nie ma na ten moment drużyny w Niemczech, która mogłaby się zbliżyć do Bayernu. Schalke, Wolfsburg, Leverkusen to zwykłe średniaki, miałem nadzieję, że Dortmund coś powalczy ale wygląda na to, że dla nich drugie miejsce to szczyt marzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo Bayer regularnie "kradł"  zawodników którzy strzelali im gole i z nimi wygrywali.   Lewy   Goetze z BVB do Bayernu   no i pozostali        z Wolfsburga  też ktoś tam przyszedł . Zresztą  Hajto opisał cała sytuacje .Pozbierali najlepszych   innych z Bayernu sie pozbyli. Taki Dante teraz gra dla Wolfsburga i dalej prezentuje tragiczny poziom na defensywie.A w składzie Bayernu po odejściu Bastiana to gra 6 reprezentantów Niemiec.

 

Jednak obstawiam iż  z Bayernem może być to samo co z Lyonem 6 mistrzów  z rzędu a potem rozjazd  pilarzy po innych klubach.Bayern jest nie tylko bogaty ale wspierany z góry.    Mają tylko 1 problem może w lidze mistrzów przyjechac do nich jakaś ekipa i kontrami ich zabić  bo sytuacja jest taka sama jak z PSG.Nagle przyjedzie ktoś kto gra szybciej i może ich załatwić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś Lewandowski nie strzelił gola ale Bayern wygrał z Werderem 1:0. Niestety chyba powoli zaczyna się polowanie na nogi Lewandowskiego gdyż dziś był moim zdaniem brutalny faul.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już wczoraj na Telegazecie o tym czytałem. No widać że w uporządkowanych, oszczędnych, bezfinezyjnych Niemczech też jest jednak korupcja. Nie ma państwa idealnego jak widać.Podobno też Backenbauer o tym wiedział. Zresztą Niemcy mają regularnie duże imprezy piłkarskie: MŚ74, ME88, MŚ06 -czyli  co 12-16 lat, a taka Brazylia czekała na MŚ ponownie przez 64 lata, Anglia też się nie doczekała MŚ od 1966, a już taki Meksyk miał w tym czasie dwa razy 1970 i 1986. Teraz po części widać dlaczego mogło w niektórych przypadkach tak być. Dziś się i tak bardziej boją, kontrola jest większa, ale co było 30 i więcej lat temu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety chyba powoli zaczyna się polowanie na nogi Lewandowskiego gdyż dziś był moim zdaniem brutalny faul.

Nawet kibice Werderu łapali się za głowy po tym faulu, co było dość dokładnie widać na powtórkach. Z perspektywy TV wyglądało to groźnie, a co dopiero z wysokości boiska/trybun. Faul z grona takich, które mogły zakończyć sezon i wykluczyć go z EURO 2016. Przydałoby się Robertowi kilka dni przerwy po tym obijaniu ze strony Szkotów, Irlandczyków, a teraz ponownie w Bundeslidze.

 

Można się zastanawiać dlaczego tak często padają na murawę po mniejszych faulach piłkarze tacy jak C.Ronaldo, Messi, ale odpowiedź jest bardzo prosta. Wolą czasem zrobić efektownego fikołka próbując uciec sprzed nóg faulującego niż skończyć sezon z poważną kontuzją. Wiele z tych "nurkowań" nie była przypadkowa, a próbą ratowania się. Samo zamierzenie brutalnego faulu powinno być karane kartką. Na Wyspach chwalą się, że pozwalają na brutalną/męską grę, ale ilość kontuzji z PL u czołowych piłkarzy jest przerażająca. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Premier League rasowych "nurków" też nie brakuje. 

 

 

Diving jako tarcza obronna/ochronna przed brutalnymi faulami nie jest dla mnie problemem. Problemem jest wywalczenie rzutu karnego albo dogodnego miejsca z rzutu wolnego, czerwonej kartki dla przeciwnika, osłabienie drużyny przeciwnej czasami nawet na ponad godzinę meczu. 

 

Za takie coś powinny być wymierzane dotkliwe kary po meczach^^

 

Pamiętam, że w Serie A Milos Krasić został kiedyś dotkliwie ukarany za takie "wywalczenie" rzutu karnego:

http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/ligi-zagraniczne,juventus-oslabiony-na-milan-milos-krasic-zawieszony,artykul,90430,1,461.html

 

Za takie coś^^ powinny być regularne kary. REGULARNE bez względu na ligę, status piłkarza czy status klubu... tylko tak można temu zapobiegać, leczyć. 

 

Niestety takie kary jaka spotkała Krasicia to rzadkość dlatego Cristiano Ronaldo, Neymar i inni boiskowi oszuści biegają bezkarnie i nikt nic z tym nie robi. 

 

A kolejne drużyny cierpią. Drużyny, bo niekiedy taki jeden lepszy diving zabija mecz. Wystarczy jakaś akcja sam na sam, "faul" bramkarza w polu karnym (po divingu "faulowanego"), rzut karny, czerwona kartka dla golkipera, stracony gol z rzutu karnego, absencja bramkarza w kolejnym meczu czy też gra w osłabieniu. Konsekwencje są więc gigantyczne.

 

Zero tolerancji dla notorycznych nurków.  

Edited by Project_ALF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytoń natomiast znowu wpuścił cztery gole. Już Skorupski, czy nawet Drągowski bardziej zasługują na powołania do reprezentacji Nawałki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś mała niespodzianka tagże w Bundeslidze, Borusia Monchengladbach wygrała z Bayernem 3-1. Lewandowski zszedł kwadrans przed końcem meczu, niestety nie strzelił gola.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest mała niespodzianka. Nawet tak wielki klub nie jest w stanie radzić sobie bez Robbena, Costy, Goetze i będącego dopiero po kontuzji Ribery'ego. To tak jakby Barca musiała grać bez Messiego i Neymara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zeszłym sezonie Borussia Mönchengladbach wygrała z Bayernem w Monachium (2:0) i zremisowała z Bawarczykami u siebie (0:0). Mają patent na mistrza Niemiec, a obecnie obok Bayernu są najlepszą drużyną niemiecką jeśli chodzi o formę. 

 

Odkąd nowym trenerem został Andre Schubert zaczęła się ich niesamowita passa w Bundeslidze, doszło zwycięstwo z Schalke w Pucharze Niemiec i przyszły naprawdę dobre mecze i wyniki w Lidze Mistrzów, z bardzo realną szansą żeby zagrać na wiosnę w Lidze Europejskiej.

 

 

BTW. Trzecia porażka Bayernu w tym sezonie:

 

Wolfsburg - Superpuchar Niemiec (1:1; k: 4-5)

Arsenal - Liga Mistrzów (0:2)

M'Gladbach - Bundesliga (1:3)

 

 

Nie powinno być płaczu po Guardioli jeśli po sezonie zwinie manatki. W roku 2015 jego Bayern wygrał tylko jedno trofeum.

 

Katalończyk zastał w Monachium najlepszą drużynę Europy i przez dwa następne lata nie potrafił wprowadzić jej do finału Ligi Mistrzów. Za każdym razem przeciwnik w półfinałach okazywał się ZDECYDOWANIE lepszy. 

 

Pół roku temu Barcelona załatwiła sprawę już po pierwszym meczu, strzelając Bawarczykom w dwumeczu aż pięć goli:

Barcelona 3:0 Bayern

Bayern 3:2 Barcelona

 

Zaś w sezonie 2013/2014 Real Madryt w półfinale po prostu zmasakrował Bayern również strzelając pięć goli, nie tracąc ani jednego:

Real 1:0 Bayern

Bayern 0:4 Real

 

...ale to nie wszystko. Pamiętajmy, że Bayern w erze Pepa Guardioli trzy razy z rzędu (!) przegrywał mecz o Superpuchar Niemiec. 

 

W zeszłym sezonie Bayern Guardioli nawet nie zagrał w finale Pucharu Niemiec. W półfinale z rozgrywek wyrzuciła go Borussia Dortmund za którą ciągnął się słaby sezon. Ta sama Borussia w samym finale zresztą przegrała potem z Wolfsburgiem. 

 

 

Pomijam już to, że Bayern choćby w zeszłym sezonie momentami tak nudził swoją grą, że człowiek nie mógł już na to wszystko patrzeć gdy Eurosport 2 co weekend pokazywał jego mecze ze słabiakami i średniakami kosztem hitów, szlagierów, klasyków Bundesligi  :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porażka Bayernu jak zwykle cieszy. Nie zakończą też tego sezonu jako niepokonani. Z tego co pamiętam, to tylko Milan, Widzew, Arsenal i Juventus tego dokonały w ostatnich 30 latach ze znanych mi lig.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bayernowi nie udało się też pobić w tym sezonie rekordu Tottenhamu, który w swojej lidze rozpoczął kiedyś sezon od 11 zwycięstw z rzędu. Bayern jak wiemy niespodziewanie zatrzymał się na Eintrachcie.w... 10 kolejce. Czyli tak samo jak Roma w sezonie 2013/2014. 

 

Swoją drogą to niesamowite, że w tych pięciu topowych europejskich ligach tak trudno utrzymać zwycięską passę od pierwszej kolejki, a mówimy tutaj o ligach których historia sięga co najmniej ponad 50 lat (niemiecka) czy nawet ponad 100 (angielska). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...