Skocz do zawartości
Kolejorz

Liga Mistrzów UEFA i Liga Europy UEFA

Rekomendowane odpowiedzi

Odnoszę wrażenie, że czas Cholo w Atletico dobiega końca, coś tam się wypaliło. W zeszłym roku szybko odpadli z LM, teraz też grają nie najlepiej. Ich stylu gry nigdy nie lubiłem, ale Simeone broniły przynajmniej wyniki. Teraz i gra byle jaka i wyniki średnie, a przecież podpisali lukratywny kontrakt z Griezmannem, nikt istotny nie odszedł, a jeszcze wzmocnili się choćby świetnym Lemarem.

  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem innego zdania. Od 4 lat nie przegał  derbów Madrytu na bernabeu  oraz  u siebie raptem raz  0:3 (hattrick CR7)w ciągu 4 lat także . Nie zapominaj że  bez Diego grają  gorzej  bo Diego lubie grać z miśkiem razem.  Lemar jest jak Dembele na razie nic nie wnoszą.

Owszem grają  topornie ale masz te 1-0 i masz te 3pkty.    Są kluby które mają na nich patent nawet nieudolny  Villareal albo z nimi remisuje albo wygrywa będąc bardzo nisko w tabeli. Poza tym oni walczą tylko o LM.

Wygrali od 2011 w zasadzie wszystkie możliwe pochary które  chcieli .  Simeone gra Hiszpański  Juventus można powiedzieć.

Edytowane przez asiafan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Arkon napisał:

Odnoszę wrażenie, że czas Cholo w Atletico dobiega końca, coś tam się wypaliło. W zeszłym roku szybko odpadli z LM, teraz też grają nie najlepiej. Ich stylu gry nigdy nie lubiłem, ale Simeone broniły przynajmniej wyniki. Teraz i gra byle jaka i wyniki średnie, a przecież podpisali lukratywny kontrakt z Griezmannem, nikt istotny nie odszedł, a jeszcze wzmocnili się choćby świetnym Lemarem.

Zgadzam się jak to mawiają wszystko ma swój koniec i początek.  Mam wrażenie, że Atletico z Simeone po prostu pewnego poziomu nie przeskoczy, oni zawsze będą ci 3, którzy mogą sprawdzić niespodziankę ale karty zawsze będzie rozdać ta "lepsza" dwójka. A im ten przeskok jest potrzebny a też Diego to specyficzny trener i formuła współpracy z nim też może być po tylu latach wyniszczająca. Nowe spojrzenie tam byłoby wskazane.

  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypominam, że Atletico ma więcej punktów od Realu w lidze, a z Ligi Mistrzów też awans niezagrożony. ;)

  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym sezonie przeskoczyć Real, to nie jest jakaś wielka sztuka. :) Ciekaw jestem jak zagrałoby Atletico z innym trenerem, jest tam ogromny potencjał w ataku, który Simeone nie do końca wykorzystuje, moim zdaniem. Grają strasznie topornie.

  • Że co, proszę? 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej jak Simeone odejdzie i klub stoczy się tak jak kiedyś Deportivo czy nawet Valencia. 

 

Sam jestem ciekawy odejścia Cholo i tego jakie skutki to za sobą przyniesie. Jeśli Argentyńczyk odejdzie, a klub nagle wpadnie w jakiś kryzys wtedy masowy exodus gwiazd może być nieunikniony. Tym bardziej, że siła marki Atletico nie jest aż tak mocna. 

 

Może być też tak jak w Juve, gdzie wszyscy po odejściu Conte przepowiadali jakieś apokaliptyczne wizje tymczasem okazało się, że grupa zarządzająca klubem jest na tyle sprawna i przygotowana, a struktury na tyle silne, że odejście Antonio nie tylko nie wpędziły klubu w niebyt, ale wręcz pchnęły go do przodu i taki sam scenariusz w Atletico wcale by mnie nie zdziwił. Kiedy myślisz o Atletico mówisz Simeone. Mało mówi się o ludziach, którzy są z tyłu i którzy odpowiadają za transfery, bo przecież to nie Diego odpowiada za mercato madryckiego klubu. Na czele managmentu odpowiadającego za politykę transferową Atletico stoi Włoch, Andrea Berta, który co jakiś czas jest łączony z największymi klubami w Europie. Jak sobie wygooglujecie jego personalia i klikniecie w wyszukiwarce grafikę Google to a) zobaczycie jego zdjęcia na ściance w towarzystwie nowych piłkarzy Rojiblancos b) Google jego nazwisko samo przypisuje do Manchesteru United i PSG, i według mnie to właśnie m.in. na tym człowieku będzie w dużej mierze spoczywać przyszłość klubu po odejściu Simeone. Jeśli Argentyńczyk odejdzie, a Atletico mimo to wciąż będzie znajdowało się gdzieś tam w czołówce hiszpańskiej i europejskiej piłki klubowej będzie to oznaczało, że nie tylko trener trzymał to wszystko w ryzach, ale też klub zarządzany był wzorowo. 

 

Pamiętajmy, że nim Simeone przyszedł do Atletico to jego metody treningowe w Katanii nie zrobiły na nikim wrażenia. Patrz: legendarny cytat Błażeja Augustyna 😂 Może więc jego przyjście do Madrytu po prostu idealnie zgrało się w czasie, gdzie trener wpasował się w wizję tamtejszych działaczy i wszystko zagrało. Czas pokaże. Ja mimo wszystko nie dzieliłbym skóry na niedźwiedziu, bo mamy dopiero październik, a finał LM na Wanda Metropolitano zostanie rozegrany dopiero za pół roku. 

Edytowane przez Project_ALF
  • Popieram 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet mamy jeszcze październik. 😂😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieźle rozpoczeły się rewanże w LM. Liverpool przegrywa 2-0 a Monaco 3-0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I nadal 2:0 dla Crveny, w tej grupie robi się ciekawie, bo jest duża szansa, że Liverpool albo PSG pożegnają się z rozgrywkami. :) Zdecydowanie najciekawsza grupa tej edycji. ;) 

  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I bramki strzelał Pavkov o którym wspominałem, że Legia mogłaby się nim zainteresować aczkolwiek dziś to już pewnie nie do wyjęcia cena x10.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PSG dzisiaj wychodzi z dziadkiem Buffonem w bramce, a Cavani wylądował na ławie. ;-) Mam nadzieję, że Napoli wygra, i w 5 kolejce PSG-Liverpool o być albo nie być 😛 

Polacy oczywiście w Napoli na ławie. ;)

  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Super liga najprawdopodobnie od 2021, ale chyba nie pod UEFA bedzie.

Edytowane przez Mr. Orbita
Offtopic, nie dotyczy kanałów Polsat Sport Premium, przenoszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z piłkarzy PSG to dziadek Buffon był wczoraj najlepszy na boisku. Nie mam wątpliwości, że gdyby nie ta kara z poprzedniego sezonu to dziś miałby już 4 występy w LM, w barwach PSG.

 

Le Parisien: Buffon niczym Anioł Stróż Paryżan

http://www.leparisien.fr/sports/football/psg/naples-psg-buffon-l-ange-gardien-des-parisiens-06-11-2018-7936815.php#xtor=AD-1481423553

Pierwszy akapit: Znakomity jak na swój pierwszy występ w tym sezonie w Lidze Mistrzów z Napoli (1-1), Gianluigi Buffon uratował swój zespół kilka razy. Potwierdzając swój status żywej legendy... 

 

L'ÉQUIPE & FRANCE FOOTBALL: Buffon najwyżej oceniony z piłkarzy PSG

 

Edytowane przez Project_ALF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczcie   grupę  Atletico    BVB.   Borussia  jest na 1  miejscu. BVB ma od 4 gole stracone mniej  aż 4 . Atleti  nie jest znane z tego że strzela 4  czy 5 goli czy to u siebie czy na wyjeździe.  Oba klub zagrają  jeszcze po 2 mecze z Clube Brugge oraz  Monaco.

Istnieje  opcja że Atleti skończy na 2 miejscu .  No i co  mogą trafić   na kogoś z grupy gdzie jest   PSG Liverpool  Napoli ktoś tutaj zajmie 1 miejsce.  Może to być   Juve   a to dopiero byłby  mecz  murarzy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mecz murarzy to prawdopodobnie czeka nas dziś w Turynie, tyle że spotyka się mistrz tego fachu z uczniakiem. Chciałbym się mylić, ale nie spodziewam się emocji w tym spotkaniu, bo w chwili obecnej drużyny Juve i MU dzieli różnica kilku klas. Jeśli ekipa Mourinho u siebie nie miała nic do powiedzenia to niby jak ma nawiązać walkę na wyjeździe? Nie liczyłbym na zlekceważenie przeciwnika, to nie Liverpool, dla mnie na razie największe rozczarowanie fazy grupowej. Choć teoretycznie wszystko jest możliwe co pokazał mecz Barcy z Interem, który tylko dla Hajty był wyrównany, a remis był sprawiedliwy. Ekspert. :)

  • Haha 1
  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzieliście tego karnego dla City? Konkurs na zabitego kreta w tym sezonie już rozstrzygnięty. Warto obejrzeć bo w erze VAR to już się nie zdarzy :D

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co za końcówka w Turynie !! Na Juve zemściła się słaba skuteczność, bo dominowali pod każdym względem nad graczami United. Jednak na plus Mourinho trzeba zapisać zmiany , w tym elemencie okazał się lepszy od Allegriego.   Znakomity pressing, odbiory piłki, szybkość i łatwość sprawiania sytuacji . Manchester bez pomysłu, chaotyczny, niedokładny w swojej grze. Dwa stałe fragmenty gry i coś niebywałego, fartowne zwycięstwo United. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
14 godzin temu, Arkon napisał:

Mecz murarzy

To określenie zupełnie nie pasuje do Juventusu jeśli przypomnimy sobie trzy ostatnie sezony LM. 

 

Zresztą ten mecz to tylko potwierdził. W meczu tych rzekomych "murarzy" zostało wykreowanych 30 sytuacji bramkowych i 19 strzałów na bramkę (wg flashscore).

 

Mourinho jest niesamowity. Tylko on mógł wygrać dzisiejszy mecz w takich okolicznościach. Zimny kubeł wody wylał dziś na piłkarzy z Turynu. Jeszcze tydzień temu w głowie kłębiły mi się myśli, że to może być jeden z ostatnich meczów Mourinho na stanowisku trenera Manchesteru United, tymczasem on nie tylko po tym meczu nie wyleci, ale może dostać pozytywnego kopa na wiele kolejnych spotkań. 

 

Edytowane przez Project_ALF
  • Że co, proszę? 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to była dopiero faza grupowa a przegrali jakby to był finał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Project_ALF napisał:

To określenie zupełnie nie pasuje do Juventusu jeśli przypomnimy sobie trzy ostatnie sezony LM. 

 

Wystarczy zobaczyć dzisiejsze spotkanie, Juventus grał ofensywnie przez cały mecz, stwarzał bardzo dużo sytuacji.. Opinie Arkona mam wrażenie są niekiedy wyrobione na podstawie obejrzanego jakiegoś spotkania X czasu - zobaczył nie spodobała mu się gra Juventusu i już nie ogląda tego zespołu powielając swoją opinię wyrobioną kiedyś tam. 

Faktycznie wygrać pp takim beznadziejnym meczu to nie lada wyczyn i mimo ogromnego krytycyzmu uczciwie trzeba oddać Mourinho,że dokonał dobrych korekt w składzie. Niedobrze mi się robi gdy gromy na niego rzuca Dariusz Wdowczyk - czyli człowiek, który nie wygrał w futbolu nawet promila tego co Portugalczyk ,a po drugie nie wiem czy za eksperta i utorytet powinien uchodzić człowiek, który kupował mecze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, wislok napisał:

Wystarczy zobaczyć dzisiejsze spotkanie, Juventus grał ofensywnie przez cały mecz, stwarzał bardzo dużo sytuacji..

Przypomnijmy sobie trzy ostatnie edycje i mecze, które kończyły udział Juventusu w fazie pucharowej LM. 

 

Sezon 2017/2018. Ćwierćfinał z Realem: wynik dwumeczu: 3-4 

Sezon 2016/2017. Finał z Realem: wynik: 1-4

Sezon 2015/2016. 1/8 z Bayernem: wynik: 4-6

 

Czy tak gra drużyna, która dąży do murowania własnej bramki? No chyba nie. Powiem więcej, te mecze do pewnego momentu były epicko emocjonujące. Mam tu na myśli głównie dwumecze. 

 

  • Popieram 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No bo na bernabeu mieli wyniku bronić gdy w pierwszym meczu  zagrali  zero?

W finale LM   bronimy wyniku  ?

Ten dwumecz z Bayernem to też  miał  swoje scenariusze  najpierw to Bayern prowadził  2-0  by potem stracić  2 gole. Najbardziej z meczu rewanżowego pamiętam że gdy było 2-1   to gdyby nie bilardówka  pilkarzy Juve  kombinowali kto komu miał piłke podać   i efekt końcowy taki że dośrodkowanie w pole karne piłka trafia do Mullera i 2-2. Wtedy  Juventus w 6 meczach strzelił   6 goli więc byli  bardzo ofensywnie nastawieni.

Edytowane przez asiafan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Project_ALF napisał:

Przypomnijmy sobie trzy ostatnie edycje i mecze, które kończyły udział Juventusu w fazie pucharowej LM. 

 

Sezon 2017/2018. Ćwierćfinał z Realem: wynik dwumeczu: 3-4 

Sezon 2016/2017. Finał z Realem: wynik: 1-4

Sezon 2015/2016. 1/8 z Bayernem: wynik: 4-6

 

Czy tak gra drużyna, która dąży do murowania własnej bramki? No chyba nie. Powiem więcej, te mecze do pewnego momentu były epicko emocjonujące. Mam tu na myśli głównie dwumecze. 

 

Typowy @Project_ALF :D Wybrał sobie kilka pasujących do tezy wyników i już mu się potwierdziła. Widzę to już kolejny raz i ciężko wobec tego przejść obojętnie. Prawda jest taka, że Juventus od lat nie gra stricte ofensywnej piłki. Oni grają tak żeby tylko wygrywać/awansować jaka najmniejszym nakładem sił i prezentują mentalność odwrotną do zespołów Guardioli, które prowadząc 4-0 mają dążyć do 5-0 i 6-0. Murowaniem bym tego nie nazwał, a po prostu wyrachowaniem i stylem tej ekipy. 

  • Haha 1
  • Popieram 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, the cable guy napisał:

Typowy @Project_ALF :D Wybrał sobie kilka pasujących do tezy wyników i już mu się potwierdziła. Widzę to już kolejny raz i ciężko wobec tego przejść obojętnie. 

Pogrubiłem i podkreśliłem słowa kluczowe. Skup się i jeszcze raz na spokojnie przeczytaj:

 

Wybrałem trzy najważniejsze mecze/dwumecze z każdego z trzech ostatnich sezonów LM, bo innych ważniejszych spotkań w Europie w tamtych sezonach Juventus nie rozgrywał. W każdym z tych dwu/meczów Juventus poszedł na noże i wymianę ciosów nie grając zachowawczej piłki. 

 

Sezon 2017/2018. Ćwierćfinał z Realem: wynik dwumeczu: 3-4 

Sezon 2016/2017. Finał z Realem: wynik: 1-4

Sezon 2015/2016. 1/8 z Bayernem: wynik: 4-6

 

Nie wybrałem sobie wyrywkowych spotkań, tylko trzy ostatnie edycje i mecze, które kończyły udział Juventusu w fazie pucharowej LM. Mecze decydujące o awansie do dalszej fazy lub wygraniu Ligi Mistrzów. W każdym były emocje i sporo bramek. 

 

Tak naprawdę niewiele było meczów LM w erze Allegriego gdzie Juventus nastawiłby się tylko i wyłącznie na murowanie własnej bramki. 

12 godzin temu, the cable guy napisał:

Prawda jest taka, że Juventus od lat nie gra stricte ofensywnej piłki. Oni grają tak żeby tylko wygrywać/awansować jaka najmniejszym nakładem sił i prezentują mentalność odwrotną do zespołów Guardioli, które prowadząc 4-0 mają dążyć do 5-0 i 6-0. Murowaniem bym tego nie nazwał, a po prostu wyrachowaniem i stylem tej ekipy. 

Nigdzie nie napisałem, że Juventus gra stricte ofensywną piłkę. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 27.10.2018 o 16:02, Arkon napisał:

W tym sezonie przeskoczyć Real, to nie jest jakaś wielka sztuka. :) Ciekaw jestem jak zagrałoby Atletico z innym trenerem, jest tam ogromny potencjał w ataku, który Simeone nie do końca wykorzystuje, moim zdaniem. Grają strasznie topornie.

Tak? Bo przed sezonem stwierdziłeś że więcej straci CR7 niż sam Real, bo nie będzie miał za sobą fenomenalnej lnni pomocy, obecnie twoje słowa zostały zweryfikowane sam Ronaldo ma więcej asyst niż cała pomoc Realu, widać kto bardziej stracił. 

Edytowane przez Globus903

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×