Jump to content
karol092

Odbiór telewizji z krajów zachodnich w PRL

Recommended Posts

Witam!

Czy ktoś ze starszych użytkowników tego forum orientuje się może czy w latach 80. w okolicach granicy zachodniej można było odbierać ARD i ZDF (chodzi mi o naziemny odbiór regularny , a nie żadne tropo) . Zastanawia mnie to, bo wiem , że w prawie całym NRD istniała możliwość możliwość odbioru kanałów RFN, więc istnieje duże prawdopodobieństwo że w zachodnich krańcach Polski odbiór był również możliwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co mi wiadomo, to w Szczecinie można było odbierać kanały z Berlina Zachodniego przy użyciu anteny ustawionej w stronę zachodnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ojciec podczas stanu wojennego próbował przemycić do PRL z Monachium dekoder na Astrę. Ale chyba enerdowskie SB to przechwyciły w Dreznie. Skończyło się właśnie spotkaniem z Milicją. Ileś tam grzywny było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie nic się nie dało oglądać tylko nasza polską jedynkę, telewizja z zachodu to było marzenie a po drugie ilu ludzi wtedy miało telewizory.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... ilu ludzi wtedy miało telewizory.

 

W latach 80-tych prawie wszyscy mieli telewizory. Wcześniej było ich oczywiście mniej i jeszcze w latach 70-tych zdarzało się tak, że ludzie chodzili z krzesłami do sąsiadów na telewizję. A zagraniczna telewizja była wtedy całkowitą rzadkością. Względnie łatwo można było złapać Czechów, ale na Niemców raczej nie było szans — chyba że gdzieś blisko zachodniej granicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój ojciec podczas stanu wojennego próbował przemycić do PRL z Monachium dekoder na Astrę. Ale chyba enerdowskie SB to przechwyciły w Dreznie. Skończyło się właśnie spotkaniem z Milicją. Ileś tam grzywny było.
astra i stan wojenny 1981–1983 ? chyba ci sie coś pomyliło, wtedy nie było jeszcze nawet astry nawet nie wiem czy w ogóle istniała telewizja satelitarna w europie :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza Astra została wyniesiona w 1988 roku. Natomiast Intelsat V F2 wystartował 6.12.1980. Miał żywotność na poziomie 7 lat i pokrywał Europę, Afrykę oraz Amerykę Południową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Własnie pamietam jak moi rodzice kupili w niemczech antene staelitarna (Amstrad SRX 200 ). To była nowosc umnie w miescie było mozna policzyć dosłownie ilosc anten satelitarnych. Wiem ze wtedy ustawiona była na Astre 1 kanał który odebralismy to MTV... Złote czasy :)

 

A był to rok 1989

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazłem na ten temat bardzo ciekawy artykuł: http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,20677069,antena-satelitarna-telewizja-z-kosmosu-historia-z-prl-u.html niestety jak ktoś wyczerpał limit bezpłatnych artykułów, a nie ma wykupionego dostępu musi poczekać aż odnowi się limit aby przeczytać bezpłatnie. 

 

W skrócie okazuje się, że w Warszawie byli szczęśliwcy, którzy oglądali TV zachodnią i to nawet za zgodą władz (wprawdzie trzeba było się przebić przez masakryczną biurokrację i nie każdy dostawał zgodę, ale jednak) i nawet byli pionierzy w dziedzinie kablówek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznijmy od tego, że w PRL-u, jak i w innych demoludach telewizja była nadawana w SECAM. W RFN wówczas był PAL. Polskie odbiorniki raczej nie były przystosowane do odbioru kanałów z RFN, jednak w latach 80-tych można było kupić zachodni telewizor w Pewexie, który obsługiwał PAL i SECAM.

Edited by Barti
Nieco niechlujna pisownia w poście. Na forum piszemy poprawnie po polsku, z poszanowaniem zasad polskiej pisowni, gramatyki, ortografii i interpunkcji. Poprawiono post.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogą naziemną na zachodzie Polski można było oglądać ARD, ZDF i program III regionalny zachodnioniemieckiej telewizji przed zjednoczeniem Niemiec. Na północy Polski programy duńskie i szwedzkie, w przypadku duńskich to był DR, a w kilkunastu ostatnich miesiącach PRL-u także TV2 Danmark, a ze szwedzkich to były TV1 (od 1987 r. jako Kanal 1) oraz TV2 Sverige [lub SVT TV2].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem trochę inny przypadek. Na początku lat 90 ubiegłego wieku w bloku na przeciwko ( 20 m ) ktoś miał zestaw sat - Astra - antena 150 cm.

U mnie w domu na zwykłej antenie do telewizji naziemnej  skierowanej na tamten blok mogłem odbierać w moim TV kilka niemieckich kanałów DSF - Prosiebien i RTL.

 

Dekoder sat miał coś nie tak, bo siał sygnałem, który można było właśnie tak odbierać na zwykłym TV. :)

Śnieżyło, ale dało się oglądać. Przyzwyczajony do dwóch programów polskich i paru czeskich to dopiero był wielki świat.

Edited by Barti
Wyrażenie skrótowe "TV" piszemy wielkimi literami. Poprawiono post.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To raczej na pewno były wycieki z nieszczelnej sieci telewizji kablowej, jeden dekoder nie mógł siać z modulatora sygnałem kilku programów jednocześnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno w bloku na przeciwko jak i w najbliższej okolicy na początku lat 90 nikt nie miał TV kablowej, a tym bardziej z kanałami niemieckimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ja pamiętam, że jak moi rodzice kupili pierwszą antenę satelitarną (było to bodajże w 1992 roku, a więc już "po" komunie) to początkowo tuż przy "talerzu" zamontowana była też dość długa, "zwykła" antena kierunkowa do telewizji naziemnej, która była też ustawiona tak, że swym końcem mogła sięgać miejsca, w którym "zbiera" się sygnał na antenie satelitarnej. I pamiętam, że jak stroiło się wtedy telewizor "naziemnie" to też było widać niejako "przebłyski" kanałów satelitarnych i to różnych. Nie pamiętam już, czy tuner satelitarny był wtedy włączony, czy nie. Ale pamiętam, że widać była niemiecki kanał PRO7, RTL, chyba też Eurosport i jeszcze jakieś inne. Obraz był jednak bardzo złej jakości, bardzo zaśnieżony, czarno-biały, chwilami "podskakiwał". Dźwięku nie było, tylko głośny szum. Sam się wtedy zdziwiłem, jak to w ogóle możliwe... :roll: Przecież satelity nadają kanały telewizyjne na zupełnie innych częstotliwościach, niż nadajniki naziemne...

 

A wracając już do właściwego tematu niniejszego wątku to powiem tyle, że ja u siebie w domu kanałów niemieckich z anteny naziemnej nigdy nie odbierałem, oczywiście z racji mojego miejsca zamieszkania. Za to dość dobrze odbierały u mnie kanały czeskie. Niemieckie analogowe kanały naziemne łapałem natomiast, jak byłem kiedyś na wczasach w Świnoujściu i miałem tam ze sobą własny, mały, przenośny telewizor i zwykłą antenę naziemną do niego. Oprócz niemieckich, łapało też chyba szwedzkie, ale odbiór tych ostatnich był dość słaby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U moich teściów na początku lat 90 w domu jednorodzinnym też z anteny kierunkowej jak dobrze pamiętam na telewizorze kineskopowym w analogu odbierało kilka kanałów satelitarnych zaśnieżonych. Eurosport po angielsku,Rtl 2,Polonia 1 i kilka jakiś innych. A talerza na dachu nie było i żadnej kablówki w budynku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...