Jump to content
shocco

Co ostatnio oglądałeś?

Recommended Posts

Film animowany "Jeszcze dzień życia" na HBO:GO

 

Warszawa, rok 1975. Czterdziestokilkuletni Ryszard Kapuściński jest pełnym idealizmu reporterem wojennym, który pracuje w Polskiej Agencji Prasowej. Dziennikarz przekonuje swoje szefostwo, aby wysłało go na misję do ogarniętej wojną domową Angoli. Podczas wyprawy Kapuściński zdaje sobie sprawę, że jest świadkiem wydarzeń, których znaczenie wymaga od niego wyjścia poza rolę zwykłego obserwatora. 

 

Ubiegłoroczny laureat nagrody Europejskiej Akademii w kategorii "Najlepsza animacja". Obraz charakteryzuje się świetną, dopracowaną animacją, która obrazuje nam okrucieństwo wojny w Angoli. Film miejscami jest surrealistyczny, oraz dość brutalny, jednak miejscami działa również na wyobraźnię widza, oszczędzając widzowi  widok stosu ofiar, niejednokrotnie rozczlonkowanych ciał przypadkowych ofiar zbrodniarzy wojennych, od których unosila się nieprzyjemna woń. Wydaję mi się, że relacje świadków są dość wyczerpujące.

 

W trakcie oglądania filmu, miałem kilka zastrzeżeń do udźwiękowania filmu. Momentami obraz nie był zesynchronizowany z dźwiękiem, zaś polski dubbing, mowiąc potocznie, nie urwał mi tyłka. Wkółko te same glosy, które slyszymy od lat. 

 

Jednakże, moim zdaniem, film pokrywa wady, które wymieniłem powyżej. Myślę, że każdy, kto czytał reportaże Ryszarda Kapuścińskiego, czy po prostu interesuje się historią Zimnej wojny powinen obejrzeć tę animację.

 

Ocena: 5/6

 

Edited by Solderowy123

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio oglądałem "Pewnego razu... w Hollywood". Film niezły, ale spodziewałem się dużo lepszego dzieła, szczególnie po ocenach krytyków. Aktorsko rewelacja, ale scenariusz bywa miejscami po prostu nudnawy. Ode mnie 6/10.

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.09.2019 o 21:49, Arkon napisał:

Ostatnio oglądałem "Pewnego razu... w Hollywood". Film niezły, ale spodziewałem się dużo lepszego dzieła, szczególnie po ocenach krytyków. Aktorsko rewelacja, ale scenariusz bywa miejscami po prostu nudnawy. Ode mnie 6/10.

Zgadzam się.

Polskiego akcentu w tym filmie tyle, że aż nic mimo hucznego podniecania.

Końcówka filmu również kiepska... tym bardziej, że to chyba napad miał być na dom Polańskiego?

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, andrzejgratis napisał:

Końcówka filmu również kiepska... tym bardziej, że to chyba napad miał być na dom Polańskiego?

Nie o to chodziło, Tarantino nie robi filmów pt. "rekonstrukcja wydarzeń" (patrz np. "Bękarty wojny").

 

W dniu 5.09.2019 o 23:11, breaking napisał:

Ten film to arcydzieło, zrobiony w hołdzie czasów i klimatu ówczesnego kina. Scenariusz nudnawy? Żart

I tu jak najbardziej się zgodzę. W tym filmie jest mnóstwo odwołań do kina z tamtych czasów – jeśli się je choć trochę zna, to można się zachwycić.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W weekend byłem w kinie na dwóch filmach nieanglojęzycznych, które były pokazywane w Cannes i prawdopodobnie namieszają też na rozdaniu przyszłorocznych Oscarów.

 

Parasite - nagrodzony Złotą Palmą, chyba aktualnie najlepiej oceniany film tego roku. Moim zdaniem słusznie. Nigdy nie ciągnęło mnie szczególnie do kina azjatyckiego. Bałem się, że bariera kulturowa będzie zbyt duża, ale nic z tych rzeczy. Film jest bardzo przystępny dla zachodniego widza i sprawdza się świetnie zarówno jako wciągające kino rozrywkowe jak i produkcja, która zmusza do myślenia poruszając istotny problem różnic społecznych. Przyznaje, że sama intryga jest szyta grubymi nićmi, ale dzięki temu film dostarcza mnóstwa emocji.

 

"Ból i blask - powrót Almodovara, film nagrodzony w Cannes za główną rolę Antoniego Banderasa. Kompletnie inny niż wspomniany wyżej "Parasite", dużo bardziej "festiwalowy", bez tylu fabularnych efektów, ale jednak piękny w swojej prostocie. Tutaj każdy kadr mógłby być dziełem sztuki. Najbardziej podobały mi się sceny retrospekcji w którym główny bohater był jeszcze dzieckiem. Raczej tylko dla fanów kina artystycznego.

Edited by Conan

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Conan napisał:

Parasite - nagrodzony Złotą Palmą, chyba aktualnie najlepiej oceniany film tego roku. Moim zdaniem słusznie. Nigdy nie ciągnęło mnie szczególnie do kina azjatyckiego. Bałem się, że bariera kulturowa będzie zbyt duża, ale nic z tych rzeczy. Film jest bardzo przystępny dla zachodniego widza i sprawdza się świetnie zarówno jako wciągające kino rozrywkowe jak i produkcja, która zmusza do myślenia poruszając istotny problem różnic społecznych. Przyznaje, że sama intryga jest szyta grubymi nićmi, ale dzięki temu film dostarcza mnóstwa emocji.

 

 

Mam podobnie, też nie jestem jakimś wielbicielem kina azjatyckiego, ale ten film to arcydzieło. Nic w tym roku tak mi się nie podobało. To jest dzieło, które łączy atrakcyjną formę z przesłaniem. I taka niewesoła refleksja- w wielu kinach Cinema City ten film nie jest wyświetlany. Kampania reklamowa też leży, niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również w ten weekend obejrzałem w kinie "Jokera"

Film przebił moje oczekiwania, Joaquin Phoenix swoja kreacją udowodnił tylko, że należy mu się Oscar, jak psu buda. Martin Scorsese, ktory jest producentem wykonawczym filmu, dorzucił swoje trzy grosze do obrazu Todda Philipsa. Adaptacje komiksów chyba jeszcze nigdy nie sięgnęły tego poziomu, co film o początkach Księcia Zbrodni

Ocena: 9/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak jadą po tym filmie.Dzis lub jutro się wybiorę;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.10.2019 o 18:24, umek napisał:

A tak jadą po tym filmie.Dzis lub jutro się wybiorę;)

 

Nikt nie jedzie, recenzenci są bardzo zgodni już od samej premiery w Wenecji i dają filmowi najwyższe noty.

 

Dołączam się do zachwytów nad "Parasite". Jestem po wczorajszym seansie, wyszedłem z kina zachwycony. Jednocześnie dziwię się, że taki film jest w tak ograniczonej dystrybucji. To film znanego reżysera, bardzo łatwy w odbiorze z klarownym przesłaniem i co jest dość popularne, łączy różne gatunki filmowe. Jedyna "wada", pewnie dla wielu bardzo istotna, to nie jest to film amerykański. Czy naprawdę nadal przyjmujemy, że tylko to co z USA jest warte uwagi ? W pobliskim mieście wczoraj miał miejsce jedyny seans, w innym mieście będzie to samo. Jednocześnie "Joker" jest pokazywany 2 razy w ciągu dnia (w kinie gdzie są 2-3 seanse dziennie). Nie można było tego podzielić między "Parasite" i "Jokera" ? Nie twierdzę, że "Jokera" nie warto często emitować. Filmu jeszcze nie oglądałem, być może pójdę na niego w przyszłym tygodniu. Jednak jeśli ktoś chce to ten film zobaczy a jednorazowa emisja innego filmu jest dość kłopotliwa. Później będą tłumaczenia, że nie warto często pokazywać takich filmów jak "Parasite" bo mają niską oglądalność. Ale jak mają mieć lepszą gdy są tak rzadko pokazywane ?

 

Z innych obejrzanych polecam też "Ból i Blask", zawiodłem się natomiast na najnowszym Jarmuschu.

 

 

Edited by Rasheed
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Gang Olsena nigdy się nie poddaje" w ATM Rozrywka.

 

Ocena:  6/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś oglądałem "Boże ciało". Najnowszy film Komasy jest dziełem uniwersalnym zarówno dla ludzi wierzących jak i dla ateistów. Przy okazji pokazującym jak podzielone jest polskie społeczeństwo. Niemal wszystko jest w tym filmie perfekcyjne- scenariusz, reżyseria oraz gra aktorów, a już Bielenia w głównej roli gra koncertowo. Jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Gorąco polecam.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zamiast na "Boże ciało" poszedłem na "Ślicznotki" i żałuje, bo mogłem spokojnie poczekać na emisję w telewizji. Film niezły, przyjemny dla oka, ale nic poza tym. Do obejrzenia i zapomnienia. Nawet jak na mainstreamowe kino po tylu bardzo dobrych recenzjach spodziewałem się czegoś znacznie lepszego.

 

W najbliższy weekend mam ambitny plan - "Boże ciało", "Wysoka dziewczyna" i może jeszcze "Ikar..."

 

 

Edited by Conan

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja polecam "Ad Astra". Na szczęście nie widziałem trailera, który podobno robi z tego action sci-fi (stąd wiele słabych opinii na krajowych portalach), a to zupełnie nie taki film.

Świetne zdjęcia, muzyka i klimat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...