Jump to content

ser pleśniowy

Users
  • Content Count

    193
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

19 Neutralna

About ser pleśniowy

  • Rank
    Czasami wpadam

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Okej, ta dyskusja poszła w bardzo "ciekawym" kierunku, ale zaręczam ci, że nie ma takich osób, którym "aż chce się oglądać" jakiś konkretny serial dlatego, że czyta go jakiś konkretny lektor xD Przecież to już nie tylko jakiś wyższy poziom abstrakcji, ale też totalne zaprzeczenie tego, co jest ciągle przywoływane jako rzekoma zaleta lektora, czyli jego przezroczystość xD
  2. Czyli możemy się umówić, że gdy wersja oryginalna i napisy są dostępne, to lektor nie jest potrzebny i zamiast niego powinien być dubbing? Tak? To bardzo się cieszę, od dzisiaj tak róbmy - w serwisach VOD, na płytach DVD i BR oraz w telewizjach, gdzie oryginał i napisy są dostępne. Lektor niech sobie będzie w pozostałych miejscach i nigdzie indziej.
  3. Ja jeszcze dorzucę od siebie, że wielu z przytaczanych argumentów za lektorem nie jestem w stanie zrozumieć, bo najzwyczajniej nie są one argumentami za lektorem, a za oryginałem. Możliwość słuchania oryginalnych głosów, wyrażanych przez nich emocji, "niezafałszowanych" przez polskich aktorów... Przecież to są wszystko cechy oryginału, nie "oryginału z dodatkiem". Lektor to, jak zauważono wyżej, zubożony oryginał, w którym wszystkie te głosy, te emocje są przytłumione, zagłuszone, by beznamiętny męski głos mógł podrzucić skrócone tłumaczenie dla tych, którym nie chce się włączyć napisów i samemu go czytać. Dodatkowo przygłuszona zostaje muzyka i efekty dźwiękowe. Wersja, która odbiera aż tyle z filmu, nie jest potrzebna. W końcu jeśli ktoś chce słuchać oryginału, może go najzwyczajniej w świecie włączyć zmieniając ścieżkę - kanałów, które na to nie pozwalają jest z upływem czasu coraz mniej, na VOD i w wydaniach płytowych to nigdy nie było problemem.
  4. To dopasowanie nie oznacza, że tłumaczenie jest skrótowe. Przeciwnie, to w dubbingu można najpełniej oddać oryginalną treść dialogów, bo polski aktor będzie je wypowiadał w takim samym tempie, co aktor oryginalny, podczas gdy lektor często robi to wolniej. Oczywiście zależy który, ale generalnie są oni wolniejsi niż tempo oryginalnych wypowiedzi. Do tego dochodzi fakt, że lektor nie powinien swoim gadaniem zagłuszyć tej oryginalnej wypowiedzi od początku do końca, tylko zacząć chwilę po postaci, więc z automatu jego tekst musi być krótszy niż przełożony jeden do jednego oryginał - przenosić tylko najważniejsze informacje, pomijając wszelkie niuanse, tak jak AtoMan mówił. To czyni tłumaczenie lektorskie bardziej skrótowym od tłumaczenia pod dubbing.
  5. Pewnie własnie dlatego jest to normą na całym świecie.
  6. No właśnie - kompromis. Czyli nie jest nikomu potrzebny, jeśli są możliwości techniczne udostępnienia jednocześnie dubbingu i napisów. A taką możliwość ma coraz więcej stacji TV, a jednak wciąż dziadują.
  7. Polsat nie udostępnia wyboru między polską ściezką językową a oryginalną z napisami. Zamiast tego, w charakterze polskiej ścieżki, oferuje ten nasz słynny "kompromis", jakim jest facet czytający napisy na głos, a zagłuszający oryginalną wersję filmu. Nie trzeba mówić, że takie uszczęśliwianie widzów w rzeczywistości nikogo nie uszczęśliwia...
  8. Zapewne to właśnie stwierdzi Polsat, kiedy zlikwidują całkowicie anime na Polsacie Games i zostawią tylko programy o grach (i być może jakieś paradokumenty jako zapchajdziury) - a na to właśnie się zanosi.
  9. Skoro w Pokemonach się sprawdza, w Inazumie Eleven na TVP ABC się sprawdził, to czemu miałby Polsat koniecznie chciał pójść pod prąd i puszcza Inazumę Eleven Go (anime kierowane do tej samej grupy wiekowej) z lektorem? Czemu tam dubbing miałby się nie sprawdzić?
  10. Tak, tak fani anime oglądają anime. Ale oni robią to w internecie, nie w telewizji. Jeśli telewizja emitująca anime nie chce być niszowa jak Hyper (który nie był nawet osobnym kanałem), to musi zainteresować nimi kogoś więcej niż ludzi, którzy dane tytuły już widzieli z napisami w sieci. A tego "kogoś więcej" napisy nie zainteresują. Musi być polonizacja dźwiękowa. A jaka się sprawdza? Cóż, patrząc po tym, co napisałem, czy tym co @AtoMan napisał o emisji Sailor Moon w TV4, można wysnuć pewien wniosek.
  11. Póki co prawie wszystkie anime z lektorem, które pojawiły się na antenie równo ze startem stacji, zeszły z emisji. Nawet tytuły, które teoretycznie były (czy miały być) hitami. Zdjęli je, nie oglądając się na to czy zdejmują w środku sezonu, czy wyemitowali wszystkie odcinki (na przykład brakujący ostatni odcinek drugiego sezonu xD). Pozostał tylko Bleach, który i tak leci w okolicach północy praktycznie robiąc za zapchajdziurę. Za to Dragon Ball - jedyny zdubbingowany tytuł - z jakiegoś powodu wciąż się trzyma, jest emitowany za dnia i jako jedyne anime ma maraton zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Nawet nowość, którą jest Inazuma Eleven GO, ma maraton tylko w jeden dzień weekendu. Jak dla mnie, to dość frapujące, no ale może ja się nie znam...
  12. Ktoś powinien powiedzieć Boomerangowi, że mogliby już zdjąć tego Królika Bugsa z ekranu. Umieścili go tam z okazji wielkanocnego bloku i zapomnieli go wyłączyć, do dzisiaj tak wisi...
  13. Taa, wspaniała wiadomość, więcej kreskówek z lektorem w telewizji, hura...
×
×
  • Create New...